Ogon bobra, ocet zamiast wina, Sanepid i policja. Wielki prank Żabsona i Michela Morana: "To było najtrudniejsze"
Żabson wkręca Michela Marona
Plan był następujący - Żabson bierze udział w telewizyjnym nagraniu warsztatów gotowania francuskich specjałów. Prowadzi je Moran. W gotowaniu bierze udział też dwoje aktorów wtajemniczonych w całą akcję i dwie uczestniczki, które o niczym nie wiedzą.
- Mam nadzieję, że dzisiaj nie przestaniemy być kolegami i że on się nie wkurzy na mnie. Że po prostu skończy się śmiechem, a nie gniewem Michela - mówił raper.
Żabson najpierw wylał oliwę na stanowisko jednego z uczestników, później w kuchni rozległ się huk tłuczonych talerzy. W końcu oliwy do ognia, czy raczej octu na patelnię, dolała wtajemniczona w prank aktorka. To doprowadziło Michela Morona do, nomen omen, wrzenia.
W końcu przyszedł moment kulminacyjny - do drzwi lokalu, w którym odbywały się warsztaty, zapukał Sanepid. Zobacz reakcję Michela w wideo na górze strony.
Michel Moran wkręca Żabsona
W drugiej części naszego materiału o nietuzinkowym, kulinarnym pranku wyszło na jaw, że wkręceni mogli się poczuć również... widzowie. A to dlatego, że - jak się okazuje - Michel Moran wiedział o spisku Żabsona, udawał zaskoczonego jego nieporadnością w kuchni i wizytą urzędników, ale tak naprawdę sam trzymał asa w rękawie.
Gdy przedstawiciele Sanepidu, a raczej wcielający się w ich role aktorzy, rozglądali się coraz bardziej zniesmaczeni po kuchni, Moran zaciągnął rapera na zaplecze, by pokazać mu... imitację ogonu bobra.
- Nie mam prawa tego gotować, bo to jest chronione. A jeśli to gotujesz, to kupujesz to po kontrolach weterynaryjnych itd. - tłumaczył po cichu kucharz raperowi, po czym poprosił Żabsona, aby zaniósł zapakowany ogon do samochodu Morana. Gdy raper wykonywał to zadanie, na miejscu pojawiła się... policja.
- To jest zwierzę pod ochroną. To jest do pięciu lat pozbawienia wolności, proszę pana - wyjaśnił złapanemu na parkingu Żabsonowi jeden z mundurowych.
Wtedy z lokalu wybiegł kucharz razem z ekipą, śmiejąc się z wkręconego kolegi. Panowie uścisnęli się i przybili sobie piątki. Wideo poniżej.
Żabson w kuchni: pasja, inspiracje i plany
Podczas wizyty w Dzień Dobry TVN Żabson zdradził kulisy swojego udziału w "MasterChefie", gdzie pojawił się jako gość specjalny. Raper przyznał, że jest uczulony na gluten, co stanowiło wyzwanie dla uczestników programu, którzy musieli przygotować dla niego dania bezglutenowe. Dodatkową trudnością było połączenie smaków lądu i wody, co nawiązywało do niecodziennych składników, takich jak bobrzy ogon - symbol kuchennych eksperymentów i żartów.
- Szczerze, troszkę mi było przykro nawet, jak się okazało, że to jest prank na mnie, bo wcześniej, jak ciebie wkręcałem, to mówię: ale mi dobrze idzie, on nic nie podejrzewa - opowiadał Żabson. - To było najtrudniejsze i udawać, że nic nie wiem, bo ale tak wyszło, fajny był - dodał Michel.
Żabson podkreślił, że gotowanie to dla niego źródło radości i relaksu. Najchętniej sięga po tradycyjne polskie smaki, jak kotlet schabowy z ziemniakami i buraczkami, ale nie stroni też od eksperymentów z kuchnią włoską czy azjatycką. Przyznaje, że lubi gotować "od początku do końca", bez użycia półproduktów, co pozwala mu rozwijać kreatywność i poznawać nowe smaki. Udział w "MasterChefie" był dla niego okazją do sprawdzenia się w nietypowej roli i podzielenia się swoimi kulinarnymi pasjami z szerszą publicznością.
Cała rozmowę możesz obejrzeć poniżej:
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Michel Moran dołącza do ekipy Dzień Dobry TVN. Damian Michałowski: "Co się tam tłucze?"
- Jak emigrantom żyje się w Polsce? Michel Moran: "Coraz mniej czuję się Francuzem"
- Michel Moran debiutuje w roli prowadzącego Dzień Dobry TVN. Jakie tematy będzie chciał poruszyć w programie?