Nigdy nie jest za późno, by być sobą
W studiu Dzień Dobry TVN genealożka, która przeszła tranzycję w dojrzałym wieku Maria Jadwiga Minakowska, w towarzystwie córki Sary, opowiedziała widzom o wyzwaniach związanych z tym procesem.
- Wcześniej cały świat twierdził, że jestem chłopcem, ja byłam grzecznym dzieckiem i tego słuchałam. Skoro tak mówili, to tak się zachowywałam i jakoś sobie w życiu radziłam, ale to było trudne. W pewnym momencie nie miałam siły żyć i dzięki mojej córce zrozumiałam, że nie muszę tak żyć i mogę być szczęśliwa - tłumaczyła Maria.
- Jak byłam mała, chciałam się bawić z dziewczynami, ale one nie chciały ze mną rozmawiać, bo byłam chłopakiem. Chłopcy w podstawówce mnie bili, bo do nich nie pasowałam. Później jakoś to sobie ułożyłam, urodziła się córka, ale to było wyczerpujące - dodała.
W poszukiwaniu własnej drogi
Co skłoniło Marię do zmian? Okazuje się, że to córka dostrzegła, że w ich rodzinie dzieje się coś niepokojącego.
- Wpadła w ciężką depresję, a ja wtedy zaczęłam ją ratować. Rozwiodłam się i razem zamieszkałyśmy. Okazało się, że świetnie realizuję się jako taka stereotypowa matka. W pewnym momencie córka powiedziała, że świat się zmienił, można żyć po swojemu. Dała mi odwagę, by to zrobić - opowiadała w Dzień Dobry TVN nasza gościni.
Jak na zmiany zareagowała Sara? - Były one duże, ale charakter się nie zmienił. Widziałam taką większą naturalność w byciu kobietą, dlatego zaakceptowałam to. Cieszyło mnie, że mogę zobaczyć, że mój wcześniej tata czuje się bardziej sobą - zaznaczyła 20-latka.
Czy Maria czuje, że jej środowisko zaakceptowało tę przemianę? Więcej dowiesz się w materiale wideo.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Moda na duże usta przemija? "Najpierw powiększały, a teraz wracają i rozpuszczają"
- Wsparcie dla osób z niepełnosprawnościami. Na jaką pomoc mogą liczyć?
- Sukcesy polskich sportowców z zespołem Downa. "To światowa czołówka"