13-letni Tymek nie doczekał przeszczepu serca. Organ uratował jednak inne dziecko

Tymek Pluszkiewicz
13-letni Tymek Pluszkiewicz nie żyje. Nie doczekał przeszczepu serca
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Zmarł 13-letni Tymek Pluszkiewicz, który od urodzenia zmagał się z ciężką wadą serca i czekał na pilny przeszczep. Po apelu jego rodziców udało się znaleźć dla niego organ w Czechach. Serce dotarło jednak zbyt późno. Ostatecznie udało się uratować inne dziecko. - Mam nadzieję, że śmierć mojego dziecka będzie miała sens i że nasz apel o oddawanie narządów dalej będzie się niósł - powiedziała mama chłopca.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Śmierć dziecka, która wstrząsnęła Polską
Źródło: Dzień Dobry TVN

13-letni Tymek Pluszkiewicz nie żyje. Serce znalazło się zbyt późno

Od kilku dni redakcje tvn24.pl i TVN24 nagłaśniały apel rodziców 13-letniego Tymka, który oczekiwał na pilny przeszczep serca. Chłopiec urodził się z HLHS, czyli zespołem niedorozwoju lewego serca. Przeszedł wiele operacji i zabiegów. Dwa lata temu jego stan zdrowia zaczął się pogarszać. W lipcu tego roku chłopca wpisano na listę oczekujących na przeszczep. Dzięki apelowi organ dla niego znalazł się w Pradze, w Czechach.

Jednak w środę, 26 sierpnia wieczorem mama Tymka, pani Anna Pluszkiewicz, przekazała, że serce "znalazło się o jeden dzień za późno". Chłopiec zmarł w warszawskim szpitalu.

- 20 minut przed godziną 14:00, na którą zaplanowany był przeszczep, profesor Kuśmierczyk zaprosił nas na rozmowę. Wszystko nam wyjaśnił i powiedział, że przeszczep w tej sytuacji nie ma sensu, ponieważ Tymek i tak go nie przeżyje. Powiedział też, że powinien zapytać nas o to, czy chcemy odłączyć syna od aparatury. Potem porozmawialiśmy jeszcze z doktorem Buczyńskim, który wyjaśnił nam, co się będzie działo, jeśli się na to nie zdecydujemy. Tymek by cierpiał - opowiadała pani Anna. Razem z mężem zgodzili się na odłączenie syna. Siedzieli u jego boku do samego końca, trzymali go za rękę. Tymek odszedł około 16:30.

- Mam nadzieję, że śmierć mojego dziecka będzie miała sens i że nasz apel o oddawanie narządów dalej będzie się niósł - dodała.

Serce przeznaczone dla Tymka uratowało inne dziecko

Po śmierci Tymka, profesor Mariusz Kuśmierczyk, kardiochirurg i transplantolog poinformował, że serce, które udało się znaleźć, zostało wszczepione innemu, 16-letniemu pacjentowi z sercem jednokomorowym.

Organ przetransportowano w specjalnym urządzeniu, dzięki któremu cały czas biło i mogło pozostawać poza organizmem dawcy przez 12 godzin. 

Więcej na tvn24.pl.

Zobacz także:

Źródło: tvn24.pl
Autorka/Autor: Regina Łukasiewicz