Dzik w mieście. Co zrobić, gdy spotkasz go na swojej drodze? "Bałam się, że stracę psa"

Spotkali dzika w mieście
Dziki zadomowiły się w miastach
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Michał Woźniak/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Coraz częściej dziki pojawiają na osiedlach, w parkach i na ulicach dużych miast. Dla człowieka spotkanie z nimi może być niebezpieczne. Ekspert ds. dzikich zwierząt Jakub Gryz wyjaśnił w Dzień Dobry TVN, jak zachować się, gdy natkniemy się na dzika i dlaczego szczególnie uważać powinni właściciele psów.

Dzik w mieście. Historie widzów Dzień Dobry TVN z życia wzięte

Jeszcze niedawno dzika kojarzono przede wszystkim z leśnymi ostępami, jednak mieszkańcy dużych miast coraz częściej spotykają te zwierzęta w parkach, na osiedlach i ulicach. Monika Szymborska-Wójcik podczas spaceru z psem Tulą natknęła się na duże stado.

- To było spotkanie trzeciego stopnia. Tym bardziej zaskakujące, że doszło do niego w parku takim bardzo miejskim, ogrodzonym z trzech stron, metalowym ogrodzeniem, takim bardzo cywilizowanym..(...) Pierwszy raz miałam taką sytuację, że dziki ruszyły na nas (...), co było dla mnie zaskoczeniem, bo do tej pory to była taka koegzystencja, czasem trzeba się było wycofać, czasem poczekać, ale nigdy nie miałam takiej sytuacji jak ta, że one ruszyły i Tula wtedy wzięła to jakby na siebie, to znaczy odskoczyła, pozwoliła się gonić. Wtedy też przekonałam się, że dziki są bardzo szybkie - powiedziała Monika Szymborska-Wójcik.

Na szczęście jej i psu nic się nie stało.

Dzika spotkała także Joanna Karpińska.

- To było tak w okolicach 6:30, nie było ruchu miejskiego. (...) Dzik był pobudzony i wpadł na mnie, ale w sposób na szczęście bardzo kontrolowany. (...) Jak już ta głowa jego znalazła się na moim podbrzuszu, (...) to ja z nim troszeczkę zaczęłam negocjować. Trzymałam w ręku w siatkę, w której miałam obiad. (...) I tak pomyślałam, że teraz idziemy na ten plan główny, czyli tę siatkę wyrzucam w zagajnik (...) i on się tam zajmuje moim obiadem, a ja idę do pracy - powiedziała rozmówczyni.

Znacznie bardziej gwałtowne spotkanie przeżył Marcin Kaszyński, który został potrącony przez dzika.

- Dzik wyskoczył na mnie. No i jedyne co poczułem, to jak już mnie trącił ryjem. Nie wbił się, nie atakował, ale ja się wtedy wywróciłem. Miałem psa ze sobą i mnie to uratowało. Ale to taki obrońca, że jak go puściłem ze smyczy, to długa w drugą stronę. Wtedy dzik się spojrzał na psa i (...) zrobił parę kroków w jego kierunku - powiedział Marcin Kaszyński.

Nasz gość po spotkaniu z dzikiem był poobijany i musiał iść na zwolnienie lekarskie.

Spotkanie z dzikiem. Co robić?

Jakub Gryz z Instytutu Badawczego Leśnictwa podkreślił, że kluczowe jest zachowanie odpowiedniego dystansu.

- Generalnie jeżeli spotykamy takie zwierzę, ja też je czasami spotykam, czy na chodniku, też tak miałem, że z jednej strony miałem drogę, z drugiej strony miałem płot, za mną szedł dzik, no ale nie zatrzymałem się, bo nie wolno zmniejszać dystansu do tego zwierzęcia. Nie uciekałem, bo to też nie ma sensu. Nie uciekniemy przed dzikiem - powiedział ekspert.

Nasz gość zwrócił również uwagę na rolę psów, które mogą sprowokować pościg i zwiększyć ryzyko niebezpiecznego kontaktu.

- To jest dość częsta sytuacja, że pies biega bez smyczy, bez żadnej kontroli, podbiegnie do dzika, zacznie do niego szczekać, no to dzik będzie go gonił. Jeżeli pies będzie uciekał do swojego właściciela, no to już może zacząć robić się niebezpiecznie - wyjaśnił Jakub Gryz.

Zaznaczył także, że dzik może zareagować w obronie młodych albo w sytuacji, gdy zostanie spłoszony. Jego zdaniem należy traktować te zwierzęta z respektem.

- Wszelkie jakieś próby ucieczki czy panicznego zachowania się nie pomogą nam tutaj. Dzik to też nie jest aligator czy tygrys tak jak w innych krajach, gdzie faktycznie może na nas jakieś zwierzę zapolować - skwitował.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Oskar Netkowski