Dalsza część tekstu poniżej.
Niemcy. Wilk zaatakował 8-letnią dziewczynkę
Do poważnego zdarzenia doszło w parku dzikich zwierząt Johannismühle w pobliżu miejscowości Baruth w Brandenburgii. Według wstępnych informacji w środę, 28 października, o godz. 9.30 służby otrzymały zgłoszenie dotyczące dziecka zaatakowanego przez co najmniej jedno zwierzę.
Incydent wydarzył się jeszcze przed oficjalnym otwarciem obiektu. Park jest dostępny dla odwiedzających od godz. 10.00, dlatego jednym z najważniejszych pytań pozostaje to, w jakich okolicznościach ośmiolatka znalazła się wcześniej na wybiegu.
Z informacji przekazanych przez policję wynika, że dziewczynka nie była tam sama. Towarzyszyło jej dwoje innych dzieci oraz członek personelu. Nie podano, czy pozostałe osoby również znalazły się w bezpośrednim niebezpieczeństwie.
Na teren obiektu skierowano liczne służby ratunkowe. W pobliżu wylądował śmigłowiec medyczny "Christoph 31", którym poszkodowaną przewieziono do centrum urazowego w berlińskiej dzielnicy Marzahn.
Według informacji reportera obecnego na miejscu dziewczynka odniosła poważne obrażenia głowy. Nie ujawniono szczegółów dotyczących jej stanu zdrowia ani zakresu udzielonej pomocy medycznej.
Rzeczniczka Zachodniej Dyrekcji Policji, cytowana przez dziennik "Bild", potwierdziła podjęcie działań przez służby.
- O godzinie 9:30 otrzymaliśmy informację, że dziecko zostało zaatakowane i ranne przez jedno lub więcej zwierząt w okolicy Baruth. Wylądował tam śmigłowiec ratunkowy. Na miejscu pracują śledczy - przekazała.
Pierwsze doniesienia wskazują, że ośmiolatkę mógł zaatakować wilk. W parku Johannismühle utrzymywane są zarówno wilki szare, jak i polarne. Na obecnym etapie postępowania policja zachowuje jednak ostrożność w określaniu gatunku i liczby zwierząt uczestniczących w zdarzeniu.
Johannismühle. Park dzikich zwierząt oferował karmienie wilków
Dlaczego dzieci znalazły się na wybiegu? Jedną z rozpatrywanych możliwości jest udział grupy w specjalnym programie organizowanym przez park. Obiekt oferuje zwiedzającym zajęcia pozwalające obserwować pracę opiekunów i zbliżyć się do wybranych zwierząt poza zwykłym ruchem turystycznym.
Na stronie internetowej parku program przedstawiano jako możliwość indywidualnego poznania zwierząt w towarzystwie pracownika.
- Wraz z opiekunem zwierząt możesz odwiedzić wybrane zwierzę w ekskluzywnej atmosferze: z dala od tłumów, z ekscytującymi, osobistymi spostrzeżeniami. Może zechcesz nakarmić wilki… - zachęcał park Johannismühle na swojej stronie internetowej.
Nie potwierdzono jednak, że dziewczynka i towarzyszące jej osoby rzeczywiście skorzystały z tej oferty. Nie wiadomo również, czy miało dojść do karmienia zwierząt ani czy obecność dzieci bezpośrednio na wybiegu była standardowym elementem programu.
Zobacz także:
- 46-latek, który zmarł po ataku psów, "nie miał szans". Co zrobić w przypadku agresji czworonoga?
- Żubr powalił mężczyznę, który podszedł zbyt blisko. "W momencie zagrożenia obroną jest atak"
- 100 tys. pluskiew w samolocie gryzło pasażerów podczas rejsu. "Niespodziewane zagrożenie"