Adam Bauman o lektorskiej karierze syna: "To był dla mnie szok, bo zrobił to w tajemnicy przede mną"
Adam Bauman wspomina początki kariery aktorskiej
Dla wielu widzów Adam Bauman jest przede wszystkim wybitnym lektorem, aktorem dubbingowym i audiobookowym. Jego głos towarzyszył słuchaczom setek książek i niezliczonym produkcjom filmowym. Zanim jednak na dobre związał się z pracą przy mikrofonie, rozwijał karierę teatralną i był uznawany za jednego z najbardziej obiecujących aktorów swojego pokolenia.
W studiu Dzień Dobry TVN wrócił pamięcią do czasu, gdy stawiał pierwsze kroki na scenie.
- Teatr, w którym zaczynałem, jest kompletnie innym teatrem niż ten, który jest teraz. I nie bardzo chyba bym się umiał znaleźć w tych tematach, w tym sposobie pokazywania, grania na mikroportach. Miałem fantastyczny debiut w Teatrze Dramatycznym u Jarockiego z Gustawem Holoubkiem, Zbigniewem Zapasiewiczem, Markiem Kondratem, Piotrem Fronczewskim, więc po prostu bajka. Na drugim roku szkoły teatralnej - zaznaczył Adam Bauman.
Aktor przyznał, że nigdy nie potrafił ograniczać się do jednego rodzaju działalności. Dlatego przez lata rozwijał się równolegle w kilku dziedzinach związanych ze słowem i interpretacją tekstu.
- Ja lubię grać na kilku fortepianach. Czasami grywam w teatrze, czasami w serialach jakichś, nagrywam audiobooki, zajmuję się dubbingiem. No i niestety czytanie książek kończy się tym, że człowiek próbuje sam napisać coś i właśnie w tym roku udało mi się napisać książkę - powiedział artysta.
Aleksander Bauman poszedł w ślady ojca i też został lektorem
Syn jednego z najbardziej znanych polskich lektorów naturalnie wybrał drogę zawodową mocno związaną z pracą ojca. Aleksander Bauman przez długi czas rozwijał jednak swoje zainteresowania samodzielnie, a pierwsze kroki w branży stawiał bez wiedzy swojego taty.
- To był dla mnie szok, bo on to zrobił w tajemnicy przede mną. Nagle on przychodzi i mówi: "Wysłałem te próbki, które nagraliśmy. Dostałem zwrotkę, że dostałem książkę". Ja mówię: "A dlaczego nie powiedziałeś mi o tym?" - wspominał Adam Bauman.
Aleksander Bauman zdradził natomiast, że jego fascynacja czytaniem rozpoczęła się jeszcze w szkole podstawowej. Co ciekawe, nie wynikała ona początkowo z miłości do literatury.
- Ja w ogóle nie lubiłem kiedyś czytać. W piątej klasie zacząłem czytać wszystkie lektury, które były w szkole, na głos. I w zasadzie wtedy zacząłem, żeby ubarwić tę książkę, postaciować i się bawić - tłumaczył młody lektor.
- Ja tego głosu bardzo nie lubiłem. To jest taki paradoks, że ja ten głos zacząłem lubić, zacząłem akceptować, kiedy zacząłem pracować nim, czyli trzy lata temu. I od tamtej pory bardzo go lubię, bo jest mój - dodał Aleksander.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Maciej Musiałowski o kulisach sceny nagrywanej z Markiem Kondratem: "Przeżywałem to ogromnie"
- Młodsi widzowie zobaczą "Lalkę" po raz pierwszy? Andrzej Chyra: "Dzisiaj się już nie ogląda filmów sprzed lat"
- Maciej Stuhr jest sąsiadem Marcina Dorocińskiego. "Znamy się jak łyse konie"