Dalsza część tekstu poniżej.
RJ Mitte nie żyje. Miał 34 lata
Informację o śmierci RJ Mittego przekazał jego przedstawiciel Sean Reilly. W rozmowie z BBC podkreślił, że środowisko aktorskie straciło nie tylko utalentowanego artystę, ale także filantropa i rzecznika praw osób z niepełnosprawnościami.
Aktor został znaleziony martwy 12 października w Brownsville w Teksasie. Policja poinformowała, że przyczyna oraz okoliczności śmierci nie zostały jeszcze ustalone. Trwa śledztwo, jednak funkcjonariusze podkreślili, że obecnie nie ma przesłanek wskazujących na udział osób trzecich. Zapowiedziano również przeprowadzenie sekcji zwłok.
RJ Mitte od urodzenia zmagał się z mózgowym porażeniem dziecięcym. Własne doświadczenia wykorzystał podczas pracy nad postacią Waltera White'a Jr. w serialu "Breaking Bad". Produkcja emitowana w latach 2008-2013 przyniosła mu międzynarodową popularność i uznanie krytyków. W 2014 r. został uhonorowany nagrodą Gildii Aktorów Ekranowych wraz z obsadą serialu.
Poza działalnością aktorską angażował się w projekty społeczne. Współpracował m.in. z organizacjami United Cerebral Palsy i Shriners Children's, a także powołał własną fundację wspierającą inicjatywy charytatywne. Jak podkreślał jego przedstawiciel, aktor wykorzystywał swoją pozycję do walki ze stereotypami dotyczącymi osób z niepełnosprawnościami oraz promowania ich większej obecności w przestrzeni publicznej i kulturze.
Gwiazdy "Breaking Bad" żegnają RJ Mittego
Na wiadomość o śmierci aktora zareagowali jego dawni współpracownicy z planu "Breaking Bad". Bryan Cranston, który w serialu wcielał się w Waltera White'a, przyznał, że informacja o odejściu młodszego kolegi pogrążyła go w "głębokiej rozpaczy".
- Poznałem go, gdy miał zaledwie 14 lat, gdy obsadzono go w roli Waltera White'a Jr., którą odgrywał z wielką radością i entuzjazmem - zaznaczył aktor. Wspomniał również o rozwoju zawodowym młodego artysty.
- Ten chłopak był dość surowy, kiedy zaczęliśmy kręcić odcinek pilotażowy w lutym 2007 roku, ale krok po kroku obserwowaliśmy, jak wyrasta na naprawdę świetnego aktora - napisał odtwórca głównej roli w "Breaking Bad".
Bryan Cranston zwrócił także uwagę na zaangażowanie Mittego w działania na rzecz osób z niepełnosprawnościami i podkreślił, że nigdy nie pozwalał, by jego choroba definiowała możliwości. W swoim pożegnaniu zakończył wpis słowami: "Będzie mi cię brakowało, synu".
Poruszające wspomnienie opublikował również Aaron Paul, serialowy Jesse Pinkman. W oświadczeniu przekazanym magazynowi "The Hollywood Reporter" napisał: "RJ, kocham cię, przyjacielu. Będzie mi cię brakowało".
Słowa pożegnania zamieścił również Dean Norris, który w serialu wcielał się w Hanka Schradera. Wspominając relację z młodym aktorem na planie, napisał: "Był kochanym, młodym człowiekiem i będzie nam go bardzo brakowało".
Zobacz także:
- Ten film obnaża szkodliwe działania mediów społecznościowych. "Pompa do dezinformacji"
- Synek z bólem brzucha zmarł po 5 godzinach w szpitalu. "Byłem przekonany, że to jelitówka"
- Nie żyje gwiazdor Bollywood. "Stworzył postaci, które zapadły w pamięć pokoleń"