Maciej Musiałowski o kulisach sceny nagrywanej z Markiem Kondratem: "Przeżywałem to ogromnie"
"Lalka". Kulisy z planu filmowego oczami Macieja Musiałowskiego
Nowa "Lalka" zgromadziła imponującą obsadę aktorską. Dla niektórych samo znalezienie się na planie było nie tylko zawodowym wyzwaniem, ale również cenną lekcją. Maciej Musiałowski przyznał, że energię towarzyszącą realizacji filmu można określić jako bardzo wyjątkową.
- Ekscytacja przy tym projekcie była tak duża, że trudno było zejść z planu. (...) Obsada w naszym filmie mówi sama za siebie - stwierdził aktor młodego pokolenia.
Jak podkreślił Musiałowski, równie ważne jak same zdjęcia okazały się chwile pomiędzy kolejnymi klapsami na planie. To właśnie wtedy mógł obserwować pracę bardziej doświadczonych kolegów i koleżanek z branży oraz uczestniczyć w rozmowach, które na długo pozostaną w jego pamięci.
- Obserwacja samego procesu twórczego, gawędy, opowieści, żarty, które się wydarzały pomiędzy ujęciami, to wszystko zapamiętam na całe życie - zaznaczył odtwórca roli Maruszewicza.
Maciej Musiałowski spotkał na planie "Lalki" Marka Kondrata. "Byłem w skowronkach"
Jednym z najważniejszych wspomnień, jakie Maciej Musiałowski wyniósł z planu "Lalki", jest scena pojedynku barona Krzeszowskiego i Stanisława Wokulskiego. To właśnie przy tej sekwencji młody aktor miał okazję pracować z Markiem Kondratem, którego powrót do filmu był jednym z najgłośniej komentowanych wydarzeń związanych z produkcją.
- Najbardziej doceniał będę wspomnienie sceny pojedynku barona Krzeszowskiego oraz Wokulskiego na plaży, gdzie sekundantem był Marek Kondrat. Prosto z festiwalu przyjechałem na ten plan i przeżywałem to ogromnie. Byłem cały w skowronkach, że będę grał z Markiem Kondratem w jednej scenie - wyznał Maciej Musiałowski w rozmowie z Bereniką Olesińską.
Zobacz także:
- Najciekawsze kreacje na premierze "Lalki". Od tych gwiazd trudno było oderwać wzrok
- Urzędowska zagrała w gorsecie Jandy. Kołnierzyk pamięta czasy Prusa. Poznaj ciekawostki o kostiumach z filmu "Lalka"
- Mateusz Damięcki marzył o roli Stanisława Wokulskiego. "Pamiętam taką perwersyjną sytuację"