Dalsza częsć tekstu pod wideo:
Rocznica śmierci taty Martyny Wojciechowskiej
W lutym 2025 roku zmarł Stanisław Wojciechowski, tata znanej dziennikarki i podróżniczki Martyny Wojciechowskiej.
- Czuję wielki smutek, że już nigdy Cię nie zobaczę i nie przytulę. Choć mam 50 lat to zawsze, kiedy przyjeżdżałam do domu w Izabelinie, siadałam Ci na kolanach jak mała dziewczynka (choć przecież Cię przerosłam) i się tuliłam, a Ty gładziłeś mnie po plecach i mówiłeś, że jestem wyjątkowa i że ze wszystkim sobie poradzę - pisała wówczas gwiazda w mediach społecznościowych.
Poruszające słowa Martyny Wojciechowskiej
Minął rok od śmierci taty podróżniczki. W pierwszą rocznicę śmierci na jej profilu pojawił się poruszający wpis. To już rok bez mojego taty - poinformowała.
- Jaki był Stasio? Król życia, kochali go wszyscy, bo był niezwykle czarujący, ale to też najbardziej pracowity i zdeterminowany mężczyzna, jakiego kiedykolwiek poznałam. To po Nim odziedziczyłam ten upór i odwagę, żeby sięgać po niemożliwe. Przeżył wspaniałe 90 lat i zostawił tu po sobie mnóstwo miłości. Bardzo za Tobą tęsknię, Tatku - wyznała Martyna Wojciechowska.
W komentarzach internauci przekazali dziennikarce słowa wsparcia. - "Już rok? Tulę", "Przytulam mocno, a zdjęcie piękne", "Po prostu piękne zdjęcie z tatą", "Przytulam mocno Martyno", "Niestety wiem, co to znaczy. Ściskam Cię w ten szczególny dzień" - czytamy.
Zobacz także:
- Fani Martyny Wojciechowskiej martwią się o Kabulę. Podróżniczka przekazała ważne wieści
- Martyna Wojciechowska bez makijażu. Jak wygląda o poranku? Fani: "Myślałam, że to Julia Roberts"
- Martyna Wojciechowska świętuje sukces Kabuli. "Warto mieć odwagę marzyć"
Autorka/Autor: Aleksandra Matczuk
Źródło zdjęcia głównego: mwmedia/instagram