Omar Sangare o relacji z Andrzejem Wajdą
Aktor i dyrektor artystyczny Omar Sangare pochodzi ze Stalowej Woli, a do USA pojechał, jak sam wyznał "z walizką pełną marzeń". - I z walizką pamięci o tym, skąd pochodzę. Ta Stalowa Wola jest tutaj (aktor położył dłoń na sercu), nadzieja i wiara, i niezłomność, i też pamięć o Akademii Teatralnej - powiedział w Dzień Dobry TVN.
Nasz rozmówca dodał, że właśnie tam spotkał wielkiego mistrza - Andrzeja Wajdę. - Z którym potem byliśmy w kontakcie przez lata. Mam unikatową kolekcję listów pisanych odręcznie przez Andrzeja Wajdę, bo przypominaliśmy sobie o naszym istnieniu i działaniu, opowiadaliśmy sobie o tym, co nas spotyka. Profesor, potem przyjaciel trzymał kciuki. Przekonał mnie w szkole teatralnej do tego, żeby widzieć siebie jako człowieka artystycznego, który patrzy na świat i może rozumieć świat poprzez soczewki sztuki, poprzez Shakespeare’a i ta wrażliwość zaniosła mnie do Stanów Zjednoczonych. Zostałem najpierw profesorem nadzwyczajnym, w nomenklaturze ten zwyczajny jest wyżej, teraz jestem zwyczajnym. 20 lat pracuję w Williams College, placówce uniwersyteckiej. W tym roku miałem rekordową liczbę studentów - 224 studentów w sali wielkości Teatru Dramatycznego. Tej dużej sceny, tam gdzie zaczynałem. Aktorstwo, którego uczę, to jest wędrówka w siebie - tłumaczył.
Omar Sangare o wystawie "Autografy"
Omar Sangare przyjechał do Polski na zaproszenie Państwowej Akademii Nauk. - Ku uczeniu tego, co robię, czym się zajmuję, o czym myślę. Brałem udział w wystawie "Autografy" tam opowiadałem o kontakcie z Polską, o tym, co jest mi najdroższe. Parę przedmiotów przywiozłem ze sobą, kilka listów od Andrzeja Wajdy - wyznał.
Aktor zabrał ze sobą do Polski również egzemplarz "Otella". Dlaczego jest on tak wyjątkowy? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Marcin Gortat o opiece nad małym synem. "Ja z nim śpię od trzech miesięcy, nie mama"
- Jolanta Kwaśniewska o macierzyństwie. "Tego czasu dla Oli było niewiele"
- David Beckham pierwszym sportowcem-miliarderem w Wielkiej Brytanii. W rok podwoił majątek