Film "Młode wilki" ma 30 lat. Będzie kontynuacja? "Nawet nie musimy wymyślać"

Film "Młode wilki" ma 30 lat. Będzie kontynuacja? "Nawet nie musimy wymyślać"
Kultowy film lat 90. - z sentymentem wspominamy “Młode wilki”
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Wojciech Olkuśnik/East News
Minęło 30 lat od premiery filmu "Młode wilki" - produkcji, która na dobre zapisała się w historii polskiego kina. Jak bohaterowie kultowej opowieści lat 90. wspominają obraz, który dla wielu widzów stał się symbolem transformacji ustrojowej, marzeń o szybkim sukcesie i fascynacji światem stojącym na granicy prawa? Odpowiedzi na to pytanie udzielili w Dzień Dobry TVN aktorzy: Paweł Deląg, Piotr Szwedes oraz Michał Milowicz. Czy widzowie mogą spodziewać się kolejnej części "Młodych wilków"?
Artykuł w skrócie:
  • "Młode wilki" to kultowy film z lat 90., który pokochali polscy widzowie.
  • W produkcji możemy podziwiać Pawła Deląga, który wciela się w rolę Biedrony, jednego z młodych przemytników działających w Szczecinie, Piotra Szwedesa (grającego Roberta "Prymusa" Ratackiego - wzorowego ucznia, wciągniętego przez kolegów ze szkoły w świat przemytu i wielkich pieniędzy), a także Michała Milowicza odgrywającego policjanta ochraniającego prokuratora).
  • W Dzień Dobry TVN aktorzy wrócili pamięcią do swojej przygody ze słynną produkcją.

"Młode wilki" - film, który zapoczątkował kariery polskich aktorów

Jak podkreślił Piotr Szwedes, rola w "Młodych wilkach" była prawdziwym przełomem w jego aktorskiej karierze.

- Wyglądaliśmy tak, że graliśmy maturzystów. Na pewno było to duże uderzenie. To był pierwszy taki akcent w naszych karierach, który zaważył na całej naszej drodze zawodowej - przyznał.

W jaki sposób aktorzy zostali przypisani do kultowych postaci?

- Z tego, co pamiętam, to Ania Komarnicka zajmowała się castingiem i chyba było takie podejście, żeby naszą grupę, tych potencjalnych bohaterów, zintegrować - wyjaśnił Paweł Deląg. Nie ukrywał przy tym, że wspomniany obóz pomógł mu nawiązać bliską relację z pozostałymi członkami ekipy filmowej.

- Myślę, że to spotkanie, na tym obozie, w jakiś sposób tę grupę scementowało, zawiązało pewne relacje. One zostały na długie lata i były widoczne na ekranie - stwierdził.

Czy będą nowe "Młode wilki"?

Paweł Deląg wspomniał również o jednej z cech filmu "Młode wilki", która sprawiała, że produkcja cieszyła się tak wielką popularnością.

- Wydaje mi się, że najmocniejszą emocją, jaka towarzyszyła temu filmowi, tym, co najbardziej trafiło do widzów, to jest właśnie ta opowieść o pewnych marzeniach - no nic, że gangsterzy, no nic, że mafia - podkreślił.

Michał Milowicz, który odegrał w filmie epizodyczną, jednak znaczącą rolę, miał na ten temat podobne zdanie.

- Cieszyłem się, że jestem chociaż małą cząstką tego. Cała historia bardzo mi się podobała, była taką egzemplifikacją tamtych czasów. Odczuwaliśmy zakończenie etapu komuny w naszym kraju i chęć zachłyśnięcia się czymś, co jest prawie nieosiągalne - wyjaśnił.

Czy widzowie mogą spodziewać się kolejnej części "Młodych wilków"?

- Scenariusz już istnieje. Te próby są podejmowane, więc nawet nie musimy wymyślać. (...) Nie doszło jednak do zrobienia tego - podsumował Piotr Szwedes, dodając przy tym, że jest otwarty na stworzenie kontynuacji słynnej opowieści.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Film "Młode wilki" ma 30 lat. Będzie kontynuacja? "Nawet nie musimy wymyślać"
Paweł Deląg i Piotr Szwedes
Paweł Deląg i Piotr Szwedes
Paweł Deląg i Piotr Szwedes
Piotr Szwedes
+1
Zobacz galerię

Zobacz także:

Autorka/Autor: Aleksandra Kokot