- "Młode wilki" to kultowy film z lat 90., który pokochali polscy widzowie.
- W produkcji możemy podziwiać Pawła Deląga, który wciela się w rolę Biedrony, jednego z młodych przemytników działających w Szczecinie, Piotra Szwedesa (grającego Roberta "Prymusa" Ratackiego - wzorowego ucznia, wciągniętego przez kolegów ze szkoły w świat przemytu i wielkich pieniędzy), a także Michała Milowicza odgrywającego policjanta ochraniającego prokuratora).
- W Dzień Dobry TVN aktorzy wrócili pamięcią do swojej przygody ze słynną produkcją.
"Młode wilki" - film, który zapoczątkował kariery polskich aktorów
Jak podkreślił Piotr Szwedes, rola w "Młodych wilkach" była prawdziwym przełomem w jego aktorskiej karierze.
- Wyglądaliśmy tak, że graliśmy maturzystów. Na pewno było to duże uderzenie. To był pierwszy taki akcent w naszych karierach, który zaważył na całej naszej drodze zawodowej - przyznał.
W jaki sposób aktorzy zostali przypisani do kultowych postaci?
- Z tego, co pamiętam, to Ania Komarnicka zajmowała się castingiem i chyba było takie podejście, żeby naszą grupę, tych potencjalnych bohaterów, zintegrować - wyjaśnił Paweł Deląg. Nie ukrywał przy tym, że wspomniany obóz pomógł mu nawiązać bliską relację z pozostałymi członkami ekipy filmowej.
- Myślę, że to spotkanie, na tym obozie, w jakiś sposób tę grupę scementowało, zawiązało pewne relacje. One zostały na długie lata i były widoczne na ekranie - stwierdził.
Czy będą nowe "Młode wilki"?
Paweł Deląg wspomniał również o jednej z cech filmu "Młode wilki", która sprawiała, że produkcja cieszyła się tak wielką popularnością.
- Wydaje mi się, że najmocniejszą emocją, jaka towarzyszyła temu filmowi, tym, co najbardziej trafiło do widzów, to jest właśnie ta opowieść o pewnych marzeniach - no nic, że gangsterzy, no nic, że mafia - podkreślił.
Michał Milowicz, który odegrał w filmie epizodyczną, jednak znaczącą rolę, miał na ten temat podobne zdanie.
- Cieszyłem się, że jestem chociaż małą cząstką tego. Cała historia bardzo mi się podobała, była taką egzemplifikacją tamtych czasów. Odczuwaliśmy zakończenie etapu komuny w naszym kraju i chęć zachłyśnięcia się czymś, co jest prawie nieosiągalne - wyjaśnił.
Czy widzowie mogą spodziewać się kolejnej części "Młodych wilków"?
- Scenariusz już istnieje. Te próby są podejmowane, więc nawet nie musimy wymyślać. (...) Nie doszło jednak do zrobienia tego - podsumował Piotr Szwedes, dodając przy tym, że jest otwarty na stworzenie kontynuacji słynnej opowieści.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Timothée Chalamet - złote dziecko Hollywood. "Moim zdaniem to jest Oscar"
- Nowości w serwisie HBO Max. Oto ciekawe propozycje na mroźne wieczory i walentynki
- Znani aktorzy grają lekarzy. Czy widzowie proszą ich o diagnozę? "Chciała mi pokazać, jak jej bajpasy zrobili"