Odwiedzający już tu nie wjadą? Miasto promuje nową politykę "ani jednego turysty więcej"

Zatłoczona uliczka w Barcelonie
Odwiedzający już tu nie wjadą? Miasto promuje nową politykę "ani jednego turysty więcej"
Źródło zdj. gł.: Alexander Spatari/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Każdego roku Barcelonę odwiedza około 16 mln osób, czyli niemal dziesięć razy więcej, niż wynosi liczba jej mieszkańców. Władze miasta chcą zahamować dalszy wzrost ruchu turystycznego i utrzymać liczbę gości na poziomie około 15,7 mln rocznie. Nową politykę promują hasłem: "ani jednego turysty więcej".

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

Kuchnia
Co zjeść w Barcelonie?
Źródło: Dzień Dobry TVN
Kluczowe fakty:
  • Barcelona chce ograniczyć liczbę turystów do około 15,7 mln rocznie i nie planuje dalszej rozbudowy infrastruktury turystycznej.
  • Do 2028 r. około 10 tys. mieszkań wykorzystywanych w najmie krótkoterminowym ma wrócić na zwykły rynek mieszkaniowy.
  • Miasto ograniczy ruch wycieczkowców, zmniejszając liczbę terminali z siedmiu do pięciu, oraz pobiera podatek turystyczny w wysokości 10–15 euro za osobę za noc.

Koniec z podróżami do Barcelony?

Jak informuje The New York Times, zmianę kursu zapowiedział José Antonio Donaire, nowy pełnomocnik Barcelony ds. zrównoważonej turystyki. Za górną granicę ma zostać uznana liczba 15,7 mln turystów, którzy odwiedzili miasto w 2025 r.

– Chcemy wyznaczyć limit, zamiast pozwalać na nieograniczony dalszy wzrost – powiedział Donaire w rozmowie z amerykańskim dziennikiem.

Barcelona nie planuje więc tworzenia kolejnych miejsc ani infrastruktury przeznaczonej dla turystów. Podobne rozwiązanie obowiązuje już w Amsterdamie, gdzie liczba noclegów nie może przekraczać 20 mln rocznie.

Nowa struktura ruchu turystycznego

Władze Barcelony chcą nie tylko ograniczyć liczbę odwiedzających, lecz także zmienić strukturę ruchu turystycznego. Obecnie około dwóch trzecich gości przyjeżdża do miasta na urlop i w celach wypoczynkowych.

Docelowo ruch ma zostać podzielony bardziej równomiernie. Jedną trzecią odwiedzających mieliby stanowić turyści biznesowi, jedną trzecią osoby przyjeżdżające w celach kulturalnych, a pozostałą część – turyści wypoczynkowi.

Mniej mieszkań dla turystów

Jednym z elementów nowej polityki jest ograniczanie liczby miejsc noclegowych. Już w 2024 r. Barcelona zdecydowała, że nie będzie wydawać nowych zezwoleń na wynajem mieszkań turystom.

Do 2028 r. około 10 tys. lokali udostępnianych obecnie w ramach najmu krótkoterminowego ma powrócić na zwykły rynek mieszkaniowy. Działanie to ma pomóc w poprawie sytuacji mieszkańców miasta.

Ograniczenia dla statków wycieczkowych

Barcelona zamierza również podnieść opłaty dla statków wycieczkowych. Wyższe ceny mają zniechęcać przede wszystkim turystów jednodniowych.

Liczba terminali wycieczkowych zostanie zmniejszona z siedmiu do pięciu. Jednocześnie ich maksymalna przepustowość spadnie z 37 tys. do 31 tys. pasażerów dziennie.

Wyższy podatek turystyczny w Barcelonie

Od 1 kwietnia 2026 r. odwiedzający Barcelonę płacą od 10 do 15 euro podatku turystycznego za osobę za noc, czyli około 43-65 zł. Pieniądze uzyskane z opłaty mają wracać do miasta.

Dochody zostaną przeznaczone między innymi na bezpieczeństwo, utrzymanie czystości, zaopatrzenie w energię elektryczną oraz transport publiczny.

Władze Barcelony podkreślają, że ich działania nie są wymierzone w turystów. Celem jest ustabilizowanie liczby odwiedzających na poziomie nieprzekraczającym około 16 mln osób rocznie, a jednocześnie poprawa jakości życia mieszkańców.

Zobacz także:

Źródło: Onet
Autorka/Autor: Teofila Siewko