Małgorzata Potocka i jej psi świat. "Zwierzęta to są moje dzieci"

WODZ0654
Małgorzata Potocka - ikona polskiej rewii
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: East News/Paweł Wodzyński
Małgorzata Potocka od wielu lat uchodzi za ikonę i niekwestionowaną królową polskiej rewii. Jej imponująca droga artystyczna idzie w parze z niezwykłą wrażliwością i autentyczną pasją, które definiują ją również poza światłem reflektorów. Mało kto wie, że od najmłodszych lat ważne miejsce w jej życiu zajmowały zwierzęta, szczególnie ukochane pekińczyki. Dlaczego?

Psy w życiu Małgorzaty Potockiej

Dla Małgorzaty Potockiej zwierzęta od zawsze były ważną częścią codzienności i naturalnym elementem domowego życia. Już w dzieciństwie wychowywała się w otoczeniu psów rasy pekińczyk, które, jak wspomina, były stale obecne w jej rodzinnym domu i budowały jej więź ze zwierzętami.

- Moi rodzice mnie nauczyli, zawsze był pekińczyk w domu. To są pieski, które nie absorbują. Je się nosi, kocha, całuje, można zabrać do teatru. To są żywe, wspaniałe maskotki. Mam też maltańczyki - powiedziała Małgorzata Potocka.

Dziś artystka otacza się już znacznie większą "psią rodziną". W jej domu mieszka siedem psów: Bella, Lulu, Roki, Boni, Poker, Oskar i Mimi. Jak podkreśla, traktuje je jak własne dzieci i poświęca im ogromną część swojego czasu.

- Ja nie mam dzieci, tak się potoczyło moje życie. W związku z tym zwierzęta to są moje dzieci. Bardzo je kocham, poświęcam im bardzo dużo czasu. Po teatrze biegnę do nich do domu. Kupuję im wszystkie smakołyki, śpię z nimi - dodała.

Artystka nie ukrywa, że bez zwierząt trudno byłoby jej wyobrazić sobie codzienność i pracę twórczą.

- Nie umiałabym żyć bez zwierząt, tworzyć. Jestem szczęśliwa dzieci zwierzętom i tym, że wymyśliłam swój teatr. Mam też konia. Konie są wspaniałe, ale nie można ich wziąć do domu - wyjaśniła.

Małgorzata Potocka - aktualne wyzwania zawodowe

Małgorzata Potocka od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny artystycznej. Tancerka, choreografka, producentka oraz założycielka i dyrektorka Teatru Sabat nie zwalnia tempa, nieustannie realizując kolejne projekty sceniczne i estradowe.

- Jestem szczęśliwa, że stworzyłam teatr, że mogę tam spotykać cudownych ludzi i robić wspaniałe spektakle. Dumna jestem z tego teatru. Na szczęście mam szczęście - podsumowała.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki dostępne są na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: NB