Hanna Bieluszko przejmująco o reakcjach na jej chorobę. "Rak to jedno, ale rak jelita grubego..."

Hanna Bieluszko
Hanna Bieluszko ma nowotwór. Opowiedziała o chorobie
Źródło zdj. gł.: YouTube/Hanna Bieluszko - "Moje miejsce w Krakowie"
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Hanna Bieluszko, aktorka filmowa, serialowa i teatralna, od kilku lat zmaga się z chorobą nowotworową. W najnowszym wywiadzie opowiedziała o zmianach, jakie zaszły w jej podejściu do pracy po diagnozie. - Choroba na nowo ustawia priorytety - przyznała aktorka. Jak się obecnie czuje?
Artykuł w skrócie:
  • Aktorka Hanna Bieluszko choruje na nowotwór jelita grubego.
  • W rozmowie z Onet Kultura opowiedziała, jaki jest obecnie jej stan zdrowia.
  • Zdradziła też, czy chce umrzeć na scenie i jak środowisko teatralne zareagowało na jej otwartość w mówieniu o chorobie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Adrian ze “Ślubu od pierwszego wejrzenia” walczy z nowotworem
Źródło: Dzień Dobry TVN

Hanna Bieluszko choruje na nowotwór

Początkiem kwietnia media obiegła wiadomość, że Hanna Bieluszko zmaga się z ciężką chorobą. Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, z którym współpracuje znana z wielu ról filmowych i serialowych aktorka, opublikował w mediach społecznościowych poruszający apel. Instytucja poprosiła obserwujących, by wsparli zbiórkę, której celem jest sfinansowanie leczenia oraz rehabilitacji 71-latki.

- Nie umiemy wyrazić, jak bardzo poruszyła nas wiadomość o tym, co spotkało Hanię. Wiemy jednak jedno, chcemy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by JEJ pomóc. - napisano w poście.

Teraz głos zabrała sama aktorka. W najnowszym wywiadzie dla Onet Kultura wyjawiła, że zmaga się z nowotworem jelita grubego. Chorobę wykryto u niej trzy lata temu.

- Nie chcę trzymać mojego raka w tajemnicy, zamkniętego w czterech ścianach szpitalnej sali - zaznaczyła.

Hanna Bieluszko opowiedziała o chorobie

Rozmowa z dziennikarzem Onetu odbyła się przez telefon, gdyż aktorka przebywa obecnie w szpitalu w Krakowie.

- Zabrali moją sąsiadkę na blok operacyjny, więc jestem sama w pokoju. To znaczy, wszystko się może zdarzyć, co rusz ktoś tu wpada, żeby zmierzyć, sprawdzić, dopytać - wyjaśniła, zapytana, czy może swobodnie rozmawiać. Zdradziła również, jaki jest teraz jej stan zdrowia.

- U mnie dziś gorzej. Wczoraj był taki dzień euforii, uwierzyłam, że zaraz będę mogła samodzielnie chodzić. Tymczasem musieli mnie zbierać z podłogi w łazience. Przewróciłam się i tak leżałam jak ta żaba, nie sięgając do dzwonka alarmowego - mówiła aktorka.

Jak środowisko tetralne zareagowało na chorobę Hanny Bieluszko?

Gwiazda wyjawiła również, jak zmieniło się jej podejście do pracy, gdy dowiedziała się o nowotworze.

- Choroba na nowo ustawia priorytety. Sprawy, które do tej pory często nie pozwalały spokojnie zasnąć, w jednej chwili stały się zupełnie nieistotne - stwierdziła. - Nagle okazuje się, że mogę odmówić roli, która mi się nie podoba. W jednym, a później w kolejnym sezonie. Teoretycznie zawsze mogłam coś takiego zrobić, zgodnie z zasadami, ale do tej pory sama sobie na to nie pozwalałam. I nic się nikomu nie stało. Za to ze mną został spokój, uśmiech i satysfakcja z mówienia "nie", dbania o własny komfort, bez wyrzutów sumienia - dodała.

Artystka nawiązała też do reakcji środowiska filmowo-teatralnego na fakt, że od początku bardzo otwarcie mówiła o swojej chorobie.

- Kiedy w eleganckim towarzystwie zaczynałam mówić o moim raku, czułam, jakbym zrobiła coś niestosownego. Taki bąk puszczony między kulturalnymi ludźmi, którzy zupełnie nie wiedzą, jak się zachować: skomentować czy lepiej udawać, że się nie usłyszało. Rak to jedno, ale rak jelita grubego... Bo ja mam raka jelita grubego, proszę państwa. A przecież "damy" nie tylko nie puszczają bąków, ani nawet mają jelita, zwłaszcza grubego - stwierdziła Hanna Bieluszko. - Niektórzy reżyserzy, wykształceni, obyci, światli ludzie, słyszeli, co mi jest i zachowywali się, jakbym zrobiła kupę na środku pokoju. A tłumaczyłam za każdym razem wyraźnie: mam raka, konieczne będą zastępstwa, ponieważ muszę się leczyć. Tak naprawdę coraz częściej mówiłam o chorobie ze względów praktycznych - tłumaczyła.

Hanna Bieluszko o umieraniu

Hanna Bieluszko zadeklarowała też stanowczo: "nie chcę umrzeć na scenie".

- Wydaje mi się to strasznie egoistyczne. Nie zrobiłabym tego ani moim kolegom, ani publiczności - podsumowała.

Zobacz także:

Źródło: Onet.pl
Autorka/Autor: Regina Łukasiewicz