Krzysztof Hołowczyc w roli wulkanizatora. "To nie jest prosta robota"

Holowczyc_rep_1
Krzysztof Hołowczyc zgłębia wiedzę o wymianie opon
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: ddtvn
W ramach akcji Wiosna w Dzień Dobry TVN namówiliśmy kolejnego gościa do spróbowania swoich sił w nieco innym zawodzie. Tym razem w nowej roli sprawdził się Krzysztof Hołowczyc. Rajdowiec musiał nauczyć się, jak dobrze i bezpiecznie wymieniać opony. Jak poradził sobie na praktykach u Marcina Żrałka, właściciela zakładu wulkanizacji z 20-letnim stażem? Zobacz wideo.

Krzysztof Hołowczyc odkrywa kulisy pracy wulkanizatora

Krzysztof Hołowczyc postanowił na chwilę zamienić rajdowe trasy na zupełnie inne środowisko - zakład wulkanizacyjny. Choć dla niego szybka jazda to codzienność, doskonale zdaje sobie sprawę, że w motoryzacji najważniejsze jest bezpieczeństwo. To właśnie dlatego rola pracowników wulkanizacji ma ogromne znaczenie.

- To nie jest prosta robota, to jest robota odpowiedzialna, więc wiem, że będę o ileś tam mądrzejszy - stwierdził rajdowiec.

Podczas szkolenia miał okazję zobaczyć z bliska, jak wygląda codzienność osób odpowiedzialnych za stan ogumienia pojazdów. Jak przyznał, było to dla niego cenne doświadczenie, które pozwoliło mu lepiej zrozumieć wagę tego zawodu.

- Mam ogromną świadomość, że to są ludzie, na których spoczywa wielka odpowiedzialność. Tak naprawdę wyjeżdżamy z takiej stacji i wszyscy jesteśmy pewni, że będzie to działało. A czynników, które mogą wpłynąć na bezpieczeństwo, jest mnóstwo. Odpowiednio dokręcone koło, odpowiednia opona, odpowiednio założona, odpowiednio wyważona. Można by tu wymieniać mnóstwo rzeczy - podkreślił.

Krzysztof Hołowczyc na praktykach u wulkanizatora

Szkolenie, które odbył Krzysztof Hołowczyc, miało bardzo praktyczny charakter i od samego początku postawiło go przed konkretnymi zadaniami. Pod okiem doświadczonego fachowca, Marcina Żrałka, rajdowiec musiał zmierzyć się z codziennymi obowiązkami pracownika zakładu wulkanizacyjnego.

Pierwszym etapem szkolenia była naprawa uszkodzonej opony. Hołowczyc rozpoczął od podstaw, czyli spuszczenia powietrza poprzez wykręcenie wentyla, co pozwalało na dalszą pracę z ogumieniem. Następnie, pod okiem instruktora, przystąpił do lokalizowania uszkodzenia i naprawy metodą tzw. kołka. Proces polegał na wprowadzeniu specjalnego materiału w miejsce przebicia, a następnie usunięciu jego nadmiaru. Na koniec użyto preparatu przywracającego gazoszczelność opony.

- To jest preparacja wykonana tak na trójkę z plusem, ale uznajmy, że już wiesz, jakie są kolejne etapy naprawy opon. Teraz przechodzimy do wymiany opon na felgach. Z zimowych na letnie - mówił fachowiec.

Przy kolejnym zadaniu ujawniły się rajdowe przyzwyczajenia kierowcy. Krzysztof Hołowczyc początkowo próbował działać bardzo szybko, jak podczas odcinków specjalnych. Instruktor jednak zwrócił mu uwagę, że w pracy wulkanizatora liczy się przede wszystkim dokładność i ostrożność, aby nie uszkodzić felg ani opon.

- Są momenty, które oczywiście wielokrotnie ćwiczyłem. Zmiany kół szybkie, dokręcanie różnymi kluczami, podnoszenie samochodu. To wszystko nie jest mi obce. Ale już wyważenie koła, działanie i praca na maszynie - nie – zauważył mistrz kierownicy.

Na zakończenie przyszedł czas na ocenę.

- Egzamin zdany na szóstkęSzybko się uczy, łatwo zapamiętuje. Ma ten dryg, tą żyłkę motoryzacyjną, więc dla niego nie jest to coś nowego. Podejrzewam, że będzie sobie dobrze radził - uznał nauczyciel, a następnie dał Krzysztofowi strój z plakietką "uczę się".

"Praktykant" podsumował szkolenie z pokorą. Zaznaczył, że zdobył cenne wskazówki, choć wciąż musi pracować nad swoją manualnością. Zadeklarował, że będzie dalej rozwijał swoje umiejętności, by dorównać swojemu nauczycielowi w fachu wymiany opon.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.  Zobacz także:

Autorka/Autor: Nastazja Bloch
Reporter: Monika Nasternak