Irek Bieleninik - konferansjer od zadań specjalnych. "To jest dla mnie samospełnienie"

Irek Bieleninik - konferansjer od zadań specjalnych
Irek Bielenik konferansjer od zadań specjalnych
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: East News/Paweł Wodzyński
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Irek Bieleninik od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych konferansjerów w Polsce. Widzowie TVN pokochali go za charyzmę, gdy prowadził kultowych "Siłaczy". W piątkowym wydaniu Dzień Dobry Wakacje zajrzał za kulisy swojej pracy, wspominając najzabawniejsze momenty i anegdoty z wieloletniej kariery.

Irek Bieleninik - kariera

Irek Bieleninik przez lata swojej kariery pojawiał się na scenach najważniejszych wydarzeń, festiwali i gal, zawsze przyciągając uwagę publiczności swoim charakterystycznym stylem, energią i poczuciem humoru.

- Mój menadżer mówi, że jestem topowym, ustawionym graczem z tych, co to biorą. Jutro mam Zamość, w niedzielę zagranica i tak po prostu się ciągnie. Niedługo Mistrzostwa Polski Drwali - wymieniał konferansjer.

Jak zaznaczył, podczas prowadzenia imprez zawsze stara się dodać coś od siebie.

- Jest grupa imprez, gdzie masz ściśle narzucone ramy i musi być to dokładnie tak przeprowadzone i wtedy nie ma możliwości, żeby coś od siebie wprowadzić. Może czasem, jakieś pojedyncze zdanie, ale są takie rzeczy i tych mam najwięcej, gdzie scenariusz może być postawiony na głowie. Wtedy wszystko zależy ode mnie - opowiadał rozmówca Dzień Dobry Wakacje.

Irek Bieleninik - szalone życie konferansjera

Irek Bieleninik potrafił nawet na chwilę opuścić trzytygodniowy rejs dookoła Wysp Brytyjskich, żeby polecieć do Polski i poprowadzić imprezę w Olsztynie.

- Wysłałem kurierem z Bieska-Białej paczkę z ubraniami do Olsztyna, płynę na tym statku. W Belfaście, jeśli dobrze pamiętam, schodzę ze statku, dalej na lotnisko, lecę samolotem do Warszawy, czeka kierowca, wiezie mnie do Olsztyna, robię imprezę. Kierowca mnie odwozi, siadam w samolot i lecę do miejscowości Cork. Podjeżdżam taksówką, dzwonię do mojej Asi i mówię: Widzę cię. Czujecie? W dwa dni w dwóch różnych miejscowościach - opowiadał konferansjer.

Jak zaznaczył, choć czasem tempo jest szalone, uwielbia swoją pracę. - To jest dla mnie samospełnienie. Jak dostaję scenariusz, to zawsze patrzę, co mogę zrobić ekstra. To jest ta wartość dodana - zadeklarował.

Więcej ciekawostek i historii w wideo zamieszczonym na górze strony.

Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Dominika Czerniszewska