Dalsza część tekstu pod wideo:
Igor Herbut był królem imprez?
Igor Herbut to jeden z najpopularniejszych polskich wokalistów. Prywatnie jest tatą 7-letniego synka i wieloletnim partnerem producentki telewizyjnej Małgorzaty Dacko.
Choć artysta nie opowiada zbyt wielu szczegółów o życiu prywatnym, w nowym wywiadzie dla Wysokich Obcasów opisał, jak wyglądały jego najbardziej szalone lata. Okazuje się, że obecnie gwiazdor nie ma już tyle chęci do imprezowania.
- Już swoje podziałałem i trochę się naimprezowałem. Piętnaście lat w rock’n’rollu… Odbywały się naprawdę mocne rzeczy - stwierdził. Co ciekawe, w niektórych hotelach wręcz nie był mile widziany.
- W kilku hotelach w czasach naszych największych szaleństw wpisano nas na czarne listy - "tych osobników nie obsługujemy" - dodał.
Igor Herbut bawi się na trzeźwo
Igor Herbut podkreślił również, że trudno jest mu zachować anonimowość, przebywając "na mieście".
- W dobie telefonów, które nagrywają wszystko, imprezowanie na mieście nie jest takie fajne. W Warszawie łatwiej być anonimowym, ale kiedy po koncercie we Wrocławiu wychodzisz na miasto, ludzie cię rozpoznają. Te szaleńcze lata mam już za sobą. Dziś bardziej doceniam naturę. Fantastyczna impreza oznacza dla mnie ognisko i chwilę rozmowy. I już na trzeźwo, bo nie piję - wyznał w "Wysokich Obcasach". Jak wyjaśnił, zrozumiał, na czym mu zależy.
- Wiem, że trzeźwość i spokój są dla mnie ważniejsze. Tym bardziej, od kiedy jestem ojcem. Nie chcę już popełniać błędów ani robić rzeczy, które mogą przynieść jakiś problem. To nie jest tego warte. Fajnie było, kiedy było fajnie, ale już wystarczy - podsumował.
Zobacz także:
- Największe talenty polskiego tenisa stołowego. "Gram od 4. roku życia"
- Ze Stalowej Woli do Dubaju. Katarzyna Kubas-Ziemiańska rozwija tenis stołowy na świecie
- Tenis stołowy to świetny sport dla całej rodziny. "Musi być przede wszystkim dobra zabawa"