Dorota i Mariusz Siudkowie o igrzyskach olimpijskich
W Mediolanie oraz Cortina d’Ampezzo trwają zimowe igrzyska olimpijskie. Mariusz Siudek wyznał, że razem z rodziną śledzą rywalizację zawodników i patrzą na nią z kilku perspektyw.
- Oglądamy jako kibice. Mamy swoich ulubionych zawodników, mamy swoje ulubione konkurencje. Podglądamy, jako trenerzy, gdzie można by coś wykorzystać w swojej pracy. Do tego jestem sędzią, na każdy przejazd patrzę troszkę okiem sędziowskim, patrzę, porównuję. Szkoda, że tego łyżwiarstwa jest tak mało w telewizji - powiedział.
Warto dodać, że od pewnego czasu łyżwiarze figurowi są inaczej oceniani.
- Igrzyska w Salt Lake City, skandal w parach sportowych. Ostatecznie dwa przyznane złote medale. Międzynarodowa federacja rozpoczęła pracę nad nowym systemem i muszę przyznać, że ten, który jest teraz jest dużo, dużo lepszy. Pcha łyżwiarstwo do przodu, dużo trudniejsze elementy technicznie. Jeżeli pozna się ten system, wiadomo o co w tym chodzi - wyjaśnił Mariusz Siudek.
Dorota i Mariusz Siudkowie - czy wspominają swoje dawne starty?
- Czasami nam się zdarza. Ja sobie na telefonie oglądam te nasze stare przejazdy, ale dużo też oglądamy, jak Mariusz powiedział, współczesnego łyżwiarstwa, żeby też podglądać, zobaczyć, co można od tych dobrych przełożyć na naszych zawodników - wyznała Dorota Siudek.
Warto dodać, że małżeństwo trenuje obecnie swojego syna Ryszarda. Nastolatek ćwiczy bardzo intensywnie. Od poniedziałku do piątku, ma po dwa treningi lodowe i jeden trening poza lodowiskiem.
- A w soboty ma jeden trening pozalodowy - powiedział.
Jak pracuje mu się z rodzicami? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Urodził się w Rosji, a dziś reprezentuje Polskę i ma szansę zdobyć medal. "Jest dobrym człowiekiem"
- Pojechał do pracy na łyżwach. "Droga była idealna, jak na lodowisku"
- Jakie łyżwy będą najlepsze dla początkujących? Sprawdź, na co zwrócić uwagę
Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik
Źródło zdjęcia głównego: Wojciech Olkuśnik/East News