Daria ze Śląska wraca do korzeni. "Któregoś dnia stwierdziłam, że się nudzę"

Daria ze Śląska
Daria ze Śląska - prywatnie i muzycznie
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Tuż przed premierą nowej płyty Daria wraca do miejsc, które ją ukształtowały. Spacer po katowickim Giszowcu w towarzystwie ekipy Dzień Dobry TVN staje się podróżą przez wspomnienia, pierwsze pasje i decyzje, które nie zawsze prowadziły w stronę muzyki. Poznaj opowieść arystki o drodze od szkolnej sali gimnastycznej po scenę, która dziś przyciąga coraz większą publiczność.
Kluczowe fakty:
  • Daria wychowała się w katowickim Giszowcu i tam wraca przed premierą płyty
  • Zanim została artystką, trenowała siatkówkę, studiowała historię i pracowała w różnych zawodach
  • Jej muzyka wyróżnia się wrażliwością i prostotą przekazu

Historia Darii pokazuje, że nawet najbardziej nieoczywista droga może prowadzić na scenę. Dziś jej twórczość znajduje odbiorców, którzy odnajdują w niej własne emocje i doświadczenia, a powrót do korzeni tylko podkreśla autentyczność tej artystycznej podróży.

Powrót do Giszowca i młodzieńcze pasje. Początki Darii ze Śląska

Powrót do rodzinnych miejsc wywołuje lawinę wspomnień, które pokazują, jak daleką drogę przeszła artystka. W Giszowcu wszystko zaczęło się od zwyczajnych rozmów, szkolnych relacji i sportowych emocji, które z czasem ustąpiły miejsca muzyce.

- To okolice, w których bardzo często chodziłam z moją przyjaciółką podłubać słonecznik, posiedzieć, poplotkować o naszym życiu szkolnym, sercowym, także bardzo często tutaj bywałam - mówi Daria.

- Ja raczej zajmowałam się graniem w siatkówkę i nauką. Mimo, że piszę teraz mega smutne piosenki, to chyba miałam coś takiego, że lubiłam jak ludzie na mnie patrzą, więc chyba jest trochę wspólnego mianownika - dodała.

Od studiów i pracy do sceny. Kariera muzyczna Darii ze Śląska

Droga na scenę nie była oczywista i prowadziła przez różne doświadczenia, od studiów historycznych po pracę w zupełnie innych branżach. To właśnie te etapy ukształtowały jej wrażliwość i sposób opowiadania o emocjach, które dziś trafiają do słuchaczy.

- Któregoś dnia wymyśliłam sobie po studiach historycznych, że się nudzę, więc zapisałam się na asystę stomatologiczną, a później wyszukiwałam lekarzy i trafiłam na Beatkę - wspomina Daria.

- Kupiła mnie jej wrażliwość i właśnie to, że mówi bardzo prosto o ciężkich tematach - powiedziała Beata Irzyk, dentystka.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Oskar Netkowski
Reporter: Agata Zjawińska