Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo
Brad Pitt znów pije. Po siedmiu latach trzeźwości wrócił do alkoholu
Brad Pitt wyznał, że po siedmiu latach abstynencji ponownie zaczął pić alkohol. Aktor zapewnia jednak, że obecnie robi to z umiarem i stara się zachować kontrolę.
W opublikowanym w poniedziałek wywiadzie dla magazynu Esquire gwiazdor opowiedział o swoim podejściu do alkoholu oraz wieloletniej walce z nałogiem.
- Byłem trzeźwy przez siedem lat - powiedział. - A potem znowu zszedłem z drogi.
Pitt przyznał, że już wcześniej zdarzało mu się sądzić, iż będzie w stanie ograniczyć ilość spożywanego alkoholu.
- Kilka razy byłem zbyt pewny siebie i mówiłem: Tak, nie, to nie dla mnie. Nie w dużych ilościach - powiedział w wywiadzie dla Esquire.
Zapytany o wino, aktor stwierdził: "Cóż… mogę wypić kilka. Ale nie mogę wypić dużo. Muszę podchodzić do tego profesjonalnie".
Rozwód stał się impulsem do szukania pomocy
Problemy Pitta z alkoholem były szeroko komentowane w czasie jego burzliwego rozstania z Angeliną Jolie. Aktorka złożyła pozew o rozwód w 2016 roku, po domniemanym incydencie na pokładzie prywatnego samolotu, do którego miało dojść pod wpływem alkoholu. Wieloletni i zacięty spór sądowy jednej z najsłynniejszych par Hollywood zakończył się w 2024 roku.
Kryzys rodzinny stał się dla Pitta impulsem do poszukiwania pomocy. Aktor zaczął uczestniczyć w spotkaniach Anonimowych Alkoholików, a w kolejnych latach publicznie opowiadał o swojej drodze do trzeźwości.
W 2020 roku, podczas gali National Board of Review, podziękował Bradleyowi Cooperowi za udzielone mu wsparcie.
- Wytrzeźwiałem dzięki temu facetowi - powiedział w przemówieniu z okazji otrzymania nagrody w 2020 roku na dorocznej gali wręczenia nagród National Board of Review. - I od tamtej pory każdy dzień jest szczęśliwszy - dodał.
Brad Pitt o odpowiedzialności i programie 12 kroków
Zdobywca Oscara mówił również o swoich pozytywnych doświadczeniach związanych z programem 12 kroków. W rozmowie z Daxem Shepardem w podcaście Armchair Expert podkreślał znaczenie brania odpowiedzialności za własne postępowanie.
- Jestem upartym dupkiem, ale kiedy wdepnę w gówno, całkiem dobrze mi idzie branie za to odpowiedzialności i przyznawanie się do winy - powiedział Shepardowi. - A teraz muszę… upewnić się, że to się nie powtórzy - dodał.
W wywiadzie dla Esquire Pitt wrócił także do najtrudniejszego okresu związanego ze "sprawami rodzinnymi". Przyznał, że mierzył się wówczas z ogromnym żalem i poczuciem pustki. Zamiast próbować uciekać od tych emocji, postanowił przez nie przejść.
- I próbowałem, próbowałem, próbowałem, próbowałem, aż do wyczerpania, a potem próbowałem od nowa - powiedział magazynowi. - Nie chcę ignorować miejsca, w którym człowiek zderza się ze ścianą. Ale pewnego dnia obudziłem się i poczułem, że jest trochę bardziej słonecznie, a powietrze jest trochę słodsze. Po prostu mikrodawki - podsumował aktor.
Po siedmiu latach abstynencji Pitt próbuje więc na nowo ułożyć swoją relację z alkoholem. Choć ponownie sięga po napoje procentowe, deklaruje, że robi to obecnie "w sposób bardziej powściągliwy".
Eksperci o powrocie gwiazdy do alkoholu
Eksperci zajmujący się wychodzeniem z uzależnień, z którymi rozmawiał The Hollywood Reporter, przedstawili jednak bardziej zniuansowane stanowisko. Podkreślili, że nie każda osoba zmieniająca swoje życie musi korzystać z modelu Anonimowych Alkoholików, opartego na całkowitej abstynencji.
Joe Schrank, pracownik socjalny i działacz polityczny, który od ponad dwóch dekad pomaga osobom uzależnionym oraz współtworzył pierwszy program wsparcia w nowojorskiej szkole publicznej, zaznaczył na wstępie, że do wypowiedzi Pitta o kontrolowanym spożywaniu alkoholu należy podchodzić z pewną ostrożnością.
- Kiedy powiedział, że pije umiarkowanie po siedmiu latach abstynencji, to znaczy, że chodzi o coś zupełnie innego. Mówiąc wprost, alkoholicy są po prostu okropnym źródłem informacji o sobie. Matthew Perry chodził cuchnąc alkoholem i opowiadał ludziom, że jest trzeźwy. Ale może [Pitt pije umiarkowanie - przyp. red.]. Światowa Organizacja Zdrowia twierdzi, że to możliwe – że przy umiarkowanym piciu, nawet po długich okresach abstynencji, wielu ludzi odnosi sukcesy o znaczeniu klinicznym i poprawia swoje życie. Policja moralności AA traktuje to jak stek bzdur, żeby móc się wytykać palcami i zawstydzać. Nie każdy musi spędzić resztę życia w całkowitej abstynencji z kubkiem kiepskiej kawy w styropianowym kubku, recytując banały. Niektórzy muszą – ja jestem jednym z tych ludzi - mówi Joe Schrank.
- Prawda jest taka, że dla większości ludzi powrót do zdrowia to żywy, oddychający proces, który ewoluuje z czasem i ma charakter spektrum. On jest wielką gwiazdą filmową i od lat odnosi sukcesy w trudnej branży. Ale czy twoje dzieci są na ciebie złe? Właśnie takie pytanie bym mu zadał - dodał.
Keith Humphreys, profesor psychiatrii i specjalista w dziedzinie uzależnień z Uniwersytetu Stanforda, również podkreśla, że w przypadku Pitta brakuje wielu istotnych informacji. Jego zdaniem aktor może jednak należeć do osób, które mają większą szansę skutecznie przejść od całkowitej abstynencji do umiarkowanego spożywania alkoholu.
- Z pewnością, gdyby porozmawiać z członkami AA, powiedzieliby, że [komentarze Pitta] to urojenie i że skończy się to łzami, ale z dowodów jasno wynika, że osoby, które po problemie z alkoholem są w stanie w końcu powrócić do umiarkowanego picia, mają zazwyczaj kilka wspólnych cech. Po pierwsze, nie mają silnego uzależnienia – i nie wiem, jak poważne były problemy alkoholowe Pitta, które doprowadziły do tej siedmioletniej trzeźwości. Po drugie, zazwyczaj mają wysoki kapitał społeczny – wykształcenie, pracę, kogoś, kto ich kocha. I po trzecie, nie mają poważnych problemów psychicznych. To są czynniki prognostyczne, bez żadnej gwarancji - wyjaśnił psychiatra.
Schrank podkreślał, że warto uświadomić ludziom, że tak zazwyczaj wygląda proces zdrowienia. Osoby mierzące się z tym problemem często doświadczają lepszych i gorszych okresów, przechodząc między różnymi etapami poprawy i poczucia stabilności. Droga do zdrowia nie przebiega liniowo. Nie uważam, by należało wywoływać wokół tego moralną panikę — przeciwnie, może ona jedynie zaszkodzić. Jeśli osoba z cukrzycą lub otyłością schudnie 23 kilogramy, a następnie odzyska 9, nikt nie reaguje paniką. Zamiast tego zastanawiamy się, jakie podjąć dalsze kroki. Przecież przez długi czas radziła sobie bardzo dobrze, a utrzymanie trwałej zmiany jest niezwykle trudna.
- Mam więc nadzieję, że znajdzie swoją drogę, cokolwiek to będzie - dodał ekspert.
Zobacz także:
- Brad Pitt nie ożeni się z nową ukochaną? "Nie pędzi do ołtarza"
- Brad Pitt w irlandzkiej cukierni? Zdjęcie wywołało burzę w sieci
- Jennifer Aniston wspomniała Brada Pitta. "To było zabawne"