- Bonnie Tyler przeszła operację po pęknięciu wyrostka robaczkowego.
- U wokalistki wystąpiły komplikacje, w tym poważna infekcja i zatrzymanie akcji serca.
- Artystka była reanimowana i obecnie przebywa na oddziale intensywnej terapii w szpitalu w Faro.
Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo.
Bonnie Tyler była reanimowana. Jest na oddziale intensywnej terapii
Do pogorszenia stanu zdrowia Bonnie Tyler doszło pod koniec ubiegłego tygodnia. Jak podaje portugalski dziennik "Correio da Manhã", 74-letnia wokalistka musiała przejść pilną operację na skutek pęknięcia woreczka robaczkowego. Piosenkarka, która dzieli życie na dwa kraje (Wielką Brytanię oraz Portugalię, gdzie mieszka w wakacyjnym domu w Algarve), trafiła najpierw do prywatnej, portugalskiej kliniki, a następnie została przetransportowana do szpitala w Faro.
Według informacji podanych w lokalnych mediach po przeprowadzonym zabiegu gwiazda estrady doznała perforacji jelita, co spowodowało poważną infekcję. Lekarze zdecydowali więc o wprowadzeniu artystki w stan śpiączki farmakologicznej, by umożliwić organizmowi regenerację.
Podczas prób wybudzenia piosenkarki z tejże śpiączki doszło do zatrzymania akcji serca. Medycy musieli przystąpić do reanimacji, aby przywrócić krążenie. Dzięki szybkiej interwencji udało się ustabilizować funkcje życiowe wokalistki.
Rzecznik artystki potwierdził wcześniej, że Bonnie Tyler została wprowadzona w śpiączkę farmakologiczną. Nie odniósł się jednak do doniesień o reanimacji.
Problemy zdrowotne Bonnie Tyler
Przyjaciel wokalistki, Liberto Mealha, ujawnił w rozmowie z mediami szczegóły poprzedzające hospitalizację.
- Poczuła się źle podczas koncertu w Londynie i poszła do lekarza na badania, ale nic nie wykryli - wyznał znajomy Bonnie Tyler.
Dodał, że artystka wyjechała następnie do Algarve, gdzie zaczęła odczuwać silne bóle brzucha.
- Dwa dni później udała się do prywatnej kliniki, skąd natychmiast przetransportowano ją do szpitala w Faro, ponieważ pękł jej wyrostek robaczkowy i potrzebowała pilnej operacji - relacjonuje Mealha.
Bonnie Tyler ponoć już od kilku tygodni narzekała na nieustępujące dolegliwości, jednak nie podejrzewała, że ich przyczyną może być tak poważny stan zapalny.
Liberto Mealha przekazał, że mąż artystki nie opuszcza jej na krok.
- Jest bardzo wdzięczny lekarzom i pielęgniarkom ze szpitala w Faro i uważa, że gdyby Bonnie została w Wielkiej Brytanii, już by jej na tym świecie nie było - stwierdził przyjaciel gwiazdy.
Zobacz także:
- W jaki sposób Bonnie Tyler wymyśliła swój pseudonim? "To było w 1976 roku"
- Bonnie Tyler: "W końcu nic nikomu nie muszę udowadniać"
- Zaskakująca lista hitów, które są coverami. "Historia tej piosenki jest smutna"