Adrian Szymaniak pokazał romantyczne zdjęcie z żoną. Sypią się gratulacje. "Zdaliście egzamin z życia"
Dalszą część artykułu przeczytasz pod materiałem wideo.
Adrian Szymaniak ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia"
Adrian Szymaniak i Anita Szydłowska-Szymaniak poznali się w 2018 roku. Wzięli udział w programie "Ślub od pierwszego wejrzenia" i zupełnie się nie znając, pobrali się. Mieli szczęście, bo eksperci doskonale ich dobrali. Po zakończeniu telewizyjnego eksperymentu postanowili dalej być razem i ani myśleli o rozwodzie. Tworzą szczęśliwy związek do dziś. W grudniu zeszłego roku pobrali się ponownie - tym razem zdecydowali się na ślub kościelny. Ponadto Anita już oficjalnie przyjęła nazwisko męża.
2025 roku był przełomowy dla Szymaniaków. Adrian dowiedział się, że jest poważnie chory. Zdiagnozowano u niego glejaka IV stopnia. Rozpoczęło się leczenie i niezbędna była operacja. Jakiś czas później mężczyzna musiał przejść kolejny zabieg z powodu wznowy guza. Wielomiesięczna opieka lekarzy przyniosła na szczęście dobre efekty. Uczestnik "Ślubu od pierwszego wejrzenia" nie przebywa już w szpitalu i stara się godzić terapię leczniczą z codziennym życiem.
Szymaniak na swoim profilu na Instagramie na bieżąco informuje internautów o stanie zdrowia. Tym razem jednak postanowił pokazać romantyczne zdjęcie z żoną. Uwagę zwraca urządzenie, do którego jest podłączony. To specjalistyczny sprzęt przeznaczony dla dorosłych pacjentów z glejakiem.
- Państwo Sz. & agent secret service TTF Optune. W przeszłości miewałem sny, że bywałem VIP-em. ale moja ochrona miała inną postać. Jest z nami wszędzie i zawsze, nie wiem jak premier, marszałek i prezydent wytrzymują codzienność z większą liczbą security - napisał Adrian.
Nowe wieści o Adrianie ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia"
Uczestnik telewizyjnego show, jak przyznał, nie zwalnia tempa. Ostatnio sporo się u niego dzieje.
- Był to długi tydzień nie tylko w przejechanych kilometrach, ale też bardzo owocny i miły zarazem. Udało nam się podjąć pewne decyzje, które znów wprowadzą pewne zmiany w naszym życiu. A ostatni przystanek to Szczecin, w którym nie było nas od grudnia. Chrzciny i roczek syna mojego przyjaciela oraz możliwość spotkania się w większym gronie najbliższych przyjaciół i znajomych - bezcenne - podkreślił Adrian.
Internauci wspierają Szymaniaka i trzymają za niego kciuki, by nie poddawał się w walce o zdrowie. Pod postem pojawiło się również wiele komentarzy na temat tego, jak piękny i silny związek stworzył z Anitą.
"Cudowni. Walcz, panie Adrianie, bo warto dla rodziny, dla siebie", "Gratuluję wam wytrwałości", "Choć nie poznałam państwa osobiście, to staliście się mi bliscy. Urzekła mnie państwa historia miłosna, a potem poruszyła bardzo historia zmagania się z chorobą Adriana. Jesteście cudowną rodziną. Samych wspaniałości i dużo zdrówka", "Gratulacje dla was, że stworzyliście tak piękną rodzinę", "Najprawdziwsza miłość, jaką w życiu widziałam", "Zdaliście egzamin z życia. Brawo", "Zdrówka. Będzie dobrze, pamiętaj", "Adrian, żyj dla całej waszej czwórki", "Mocno Was wspieram w myślach" - czytamy w komentarzach.
Zobacz także:
- Anita Szydłowska reaguje na nowe wyniki badań Adriana. "Jakbyśmy wrócili do punktu wyjścia"
- Adrian ze "ŚOPW" przekazał nowe wieści ws. stanu zdrowia. "Widoczna wznowa guza"
- Adrian z "ŚOPW" wykluczony z badania klinicznego. "W miejscu wycięcia guza pojawia się mała aktywność"