Dalsza część tekstu poniżej.
Trudna walka z chorobą i kolejne etapy leczenia Adriana Szymaniaka
Adrian Szymaniak od wielu miesięcy otwarcie opowiada o swojej walce z glejakiem IV stopnia. Choroba, zdiagnozowana w ubiegłym roku, wymagała natychmiastowego i złożonego leczenia.
W połowie stycznia minęło sześć tygodni od zakończenia cyklu radioterapii oraz chemioterapii. Mimo wyczerpujących procedur uczestnik programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" starał się zachować pozytywne nastawienie i wiarę w skuteczność leczenia.
Pod koniec terapii pojawiła się dla niego szansa na udział w badaniach klinicznych, które mogły otworzyć nowy etap w walce z chorobą. Niestety, kontrolny rezonans głowy przyniósł nieoczekiwane informacje.
Adrian z "ŚOPW" walczy z glejakiem. Niepokojący wynik rezonansu i wykluczenie z badań klinicznych
W nagraniu opublikowanym na InstaStories Adrian Szymaniak przekazał najnowsze wieści o swoim stanie zdrowia. Jak wyjaśnił, kontrolny rezonans przeprowadzony w ostatnich dniach wykazał nieznaczne zmiany w miejscu wcześniej usuniętego guza.
- W poniedziałek, 12 stycznia, miałem kontrolny rezonans głowy, który pokazał, że w miejscu wycięcia guza pojawia się mała aktywność. Mówię tutaj mała, bo mówimy o dwu/trzymilimetrowej zmianie. Wykluczyło mnie to całkowicie z wzięcia udziału w tym badaniu - poinformował uczestnik programu "Ślub od pierwszego wejrzenia".
Jak tłumaczył, udział w badaniach klinicznych był możliwy wyłącznie dla osób, u których nowotwór nie wykazuje wznowy.
Adrian Szymaniak ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" - dalsze leczenie
Pomimo nie do końca pomyślnych wyników Adrian Szymaniak podkreślił, że lekarze nie widzą obecnie konieczności interwencji chirurgicznej. Plan leczenia obejmuje dalszą chemioterapię oraz terapię metodą TTF (Tumor Treating Fields), która wykorzystuje pola elektryczne do hamowania podziału komórek nowotworowych.
- Na ten moment ta zmiana nie jest jakaś duża. (...) Nawet nie jest to operacyjne. (...) Najważniejsze jest to, że jestem w dobrej formie - psychicznej przede wszystkim i fizycznej również - dodał uczestnik pierwszej edycji reality show TVN.
Nie tylko Adrian, ale również jego żona Anita Szydłowska-Szymaniak, którą poznał w telewizyjnym eksperymencie, dzieli się emocjami związanymi z chorobą męża. W dniu, w którym para opuszczała Bydgoszcz po serii badań, Anita opublikowała poruszający wpis w mediach społecznościowych.
- Bydgoszcz żegna nas deszczem. Nie powiem, bo dołożyłam w ostatnich dniach kilka kropel. Czuję się, jakbyśmy wrócili do punktu wyjścia, ale czasem trzeba zrobić krok w tył, aby iść do przodu. Ciężko napisać cokolwiek - przekazała na Instagramie.
Zobacz także:
- Jak Anita ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" powiedziała dzieciom o chorobie Adriana? "Matczyna intuicja"
- Michael Bolton walczy z glejakiem. "Poddanie się nie jest opcją"
- Myślała, że mąż przestał ją kochać, a to był pierwszy objaw glejaka. "Był taki nieobecny"
Autorka/Autor: Berenika Olesińska
Źródło: Instagram/@adrian_szz
Źródło zdjęcia głównego: Instagram/@adrian_szz, East News