Adrian z "ŚOPW" wykluczony z badania klinicznego. "W miejscu wycięcia guza pojawia się mała aktywność"

Adrian Szymaniak, Anita Szydłowska-Szymaniak
Adrian z "ŚOPW" walczy z glejakiem. Nowe informacje o jego stanie zdrowia
Źródło: Instagram/@adrian_szz, East News
Po serii intensywnych terapii i kilku tygodniach nadziei Adrian Szymaniak – uczestnik programu "Ślub od pierwszego wejrzenia", który walczy z glejakiem IV stopnia – podzielił się z fanami najnowszymi wynikami rezonansu. 39-latek liczył na pozytywne wieści i możliwość udziału w badaniach klinicznych. Niestety rzeczywistość okazała się bardziej skomplikowana.

Dalsza część tekstu poniżej.

Klatka kluczowa-98497
Anita, Adrian i ich ślub już nie od pierwszego wejrzenia - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Trudna walka z chorobą i kolejne etapy leczenia Adriana Szymaniaka

Adrian Szymaniak od wielu miesięcy otwarcie opowiada o swojej walce z glejakiem IV stopnia. Choroba, zdiagnozowana w ubiegłym roku, wymagała natychmiastowego i złożonego leczenia.

W połowie stycznia minęło sześć tygodni od zakończenia cyklu radioterapii oraz chemioterapii. Mimo wyczerpujących procedur uczestnik programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" starał się zachować pozytywne nastawienie i wiarę w skuteczność leczenia.

Pod koniec terapii pojawiła się dla niego szansa na udział w badaniach klinicznych, które mogły otworzyć nowy etap w walce z chorobą. Niestety, kontrolny rezonans głowy przyniósł nieoczekiwane informacje.

Adrian z "ŚOPW" walczy z glejakiem. Niepokojący wynik rezonansu i wykluczenie z badań klinicznych

W nagraniu opublikowanym na InstaStories Adrian Szymaniak przekazał najnowsze wieści o swoim stanie zdrowia. Jak wyjaśnił, kontrolny rezonans przeprowadzony w ostatnich dniach wykazał nieznaczne zmiany w miejscu wcześniej usuniętego guza.

- W poniedziałek, 12 stycznia, miałem kontrolny rezonans głowy, który pokazał, że w miejscu wycięcia guza pojawia się mała aktywność. Mówię tutaj mała, bo mówimy o dwu/trzymilimetrowej zmianie. Wykluczyło mnie to całkowicie z wzięcia udziału w tym badaniu - poinformował uczestnik programu "Ślub od pierwszego wejrzenia".

Jak tłumaczył, udział w badaniach klinicznych był możliwy wyłącznie dla osób, u których nowotwór nie wykazuje wznowy.

Adrian Szymaniak ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" - dalsze leczenie

Pomimo nie do końca pomyślnych wyników Adrian Szymaniak podkreślił, że lekarze nie widzą obecnie konieczności interwencji chirurgicznej. Plan leczenia obejmuje dalszą chemioterapię oraz terapię metodą TTF (Tumor Treating Fields), która wykorzystuje pola elektryczne do hamowania podziału komórek nowotworowych.

- Na ten moment ta zmiana nie jest jakaś duża. (...) Nawet nie jest to operacyjne. (...) Najważniejsze jest to, że jestem w dobrej formie - psychicznej przede wszystkim i fizycznej również - dodał uczestnik pierwszej edycji reality show TVN.

Nie tylko Adrian, ale również jego żona Anita Szydłowska-Szymaniak, którą poznał w telewizyjnym eksperymencie, dzieli się emocjami związanymi z chorobą męża. W dniu, w którym para opuszczała Bydgoszcz po serii badań, Anita opublikowała poruszający wpis w mediach społecznościowych.

- Bydgoszcz żegna nas deszczem. Nie powiem, bo dołożyłam w ostatnich dniach kilka kropel. Czuję się, jakbyśmy wrócili do punktu wyjścia, ale czasem trzeba zrobić krok w tył, aby iść do przodu. Ciężko napisać cokolwiek - przekazała na Instagramie.

Zobacz także: