Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
Król Karol w żałobie. Strata bliskiego przyjaciela przyćmiła rocznicę ślubu
To miało być spokojne świętowanie kolejnej rocznicy ślubu z Camillą. Niestety zamiast tego król Karol mierzy się z emocjonalnym ciosem po śmierci Richarda "Alec" Cobbe’a, który przez lata pozostawał jedną z najważniejszych osób w jego otoczeniu.
- Nie był tylko współpracownikiem, był kimś, kogo król znał i komu ufał przez wiele lat, a taka strata jest głęboko odczuwalna - mówi źródło bliskie rodzinie królewskiej w rozmowie z "Radar Online".
- W pewnym sensie żałoba zrujnowała to, co powinno być czasem radości dla Karola - dodaje informator.
Kim był Alec Cobbe? Przyjaciel króla Karola nie żyje
Zmarły artysta i kolekcjoner przez dekady odgrywał istotną rolę w życiu monarchy, współtworząc wydarzenia o szczególnym znaczeniu osobistym.
- Alec odgrywał wyjątkową rolę w kreatywnym świecie króla. Nie tylko wnosił swoje prace - pomagał kształtować ton i estetykę wydarzeń, które miały dla Karola głęboko osobiste znaczenie. Utrata takiej osoby pozostawia ogromną pustkę, zwłaszcza w czasie, który w innych okolicznościach byłby powodem do świętowania - podkreśla kolejne źródło "Radar Online".
Zobacz także:
- William opowiedział o wpływie rozwodu rodziców na psychikę dzieci. "Narazisz je na trudne chwile"
- Będą nowymi sąsiadami Kate i Williama. Już dotykają ich ograniczenia: "Jak policzek w twarz"
- Spotkanie ze skautami i jesienny spacer. Tak Melania Trump spędzała czas u Windsorów