Studenci tworzą wózki dla niepełnosprawnych psów. "Uważają, że to są ich kolejne nogi"

Studenci tworzą wózki dla niepełnosprawnych psów. "Uważają, że to są ich kolejne nogi"
Studenci budują rydwany dla psów - napisy
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN

Jeszcze niedawno nie mogły chodzić. Dziś znów biegną na czterech łapach i dwóch kółkach. Dla niepełnosprawnych psów wózek nie jest ograniczeniem, ale drugą szansą na normalne życie. Studenci Politechniki Białostockiej po godzinach spotykają się w warsztacie, projektując wózki i protezy dla zwierzaków. Zobacz reportaż Dzień Dobry TVN.

Wózki dla niepełnosprawnych psów

Studenci z białostockiej politechniki przywracają niepełnosprawnym zwierzętom ruch. Tworzą m.in. wózki dla psów z niedowładem kończyn tylnych lub ich brakiem. Prace zaczynają się do cyfrowego projektu. W kolejnym etapie tworzony jest model w druku 3D.

- Często drukujmy poszczególne części, żeby sprawdzić, czy na pewno będą pasować. Następnie przenosimy się na halę maszyn, na której docinamy wszystkie niezbędne profile, spawamy wszystko, żeby już cała konstrukcja była gotowa. Później finalizujemy cały projekt, czyli malujemy wózek, doczepiamy różne akcesoria w zależności od potrzeb pieska. Niektóre pieski potrzebują mieć podwieszone tylne kończyny, natomiast niektóre po prostu wiszą na wysokości miednicy, więc to wszystko zależy od psa - wyjaśnił Kacper Snarski, student Politechniki Białostockiej.

- Wykonujemy dla każdego pieska indywidualną tablicę rejestracyjną, na której widać kod danego miasta, z którego pochodzi piesek, a także jego imię. I następnie przyczepiamy je na tył wózka inwalidzkiego, żeby to był taki znak rozpoznawczy, że my wykonaliśmy ten wózek - dodała Dominika Nowińska, doktorantka Politechniki Białostockiej.

Wsparcie dla niepełnosprawnych zwierząt

Wózek dla pas ma za zadanie odciążyć sprawne kończy, ale też przywrócić radość i wigor zwierzakowi.

- Żaden pies niepełnosprawny nie ma świadomości tego, że jest niepełnosprawny, tak jak my ludzie. 99 proc. psów wkładanych na wózek od razu jedzie. One uważają to, że to są po prostu ich kolejne nogi, kolejne łapki. Rzadko który pies jest uczony dłużej niż dzień, dwa, trzy. One uważają, że to po prostu jest ich, one się w tym urodziły. Naprawdę się nie męczą, one żyją pełnią życia. Codziennie czekają, aż wyjdą na spacer. Ich noski, ich głowy działają tak samo jak zdrowych psów - podkreśliła Katarzyna Bonus-Rosiak, opiekunka niepełnosprawnych zwierząt.

Dla studentów to coś więcej niż projekt. Nawet jeśli pies nie wraca na cztery łapy, wciąż może wrócić do radości i ruchu bez bólu. 

Cały reportaż znajdziesz w materiale wideo.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Justyna Piąsta
Reporter: Ewa Gąsior