Związek we troje - ja, on i jego zwierzak. O czym świadczy zazdrość o psa?

Związek we troje - ja, on i jego zwierzak. O czym świadczy zazdrość o psa?
Związek we troje - ja, on i jego zwierzak. O czym świadczy zazdrość o psa?
Źródło zdj. gł.: GettyImages/Viktor_Gladkov
Znamy wiele historii, w których ktoś jest zazdrosny o czas, jaki partner poświęca pracy, pasjom czy znajomym. Rzadziej mówi się jednak o tym, że podobne emocje mogą pojawić się też w mniej oczywistej sytuacji - gdy to najważniejsze "miejsce" w życiu partnera zajmuje jego zwierzę. O zazdrości związanej z czasem poświęcanym futrzastemu pupilowi rozmawiamy z psychologiem i psychoterapeutą Moniką Machnicką.

Dalsza część tekstu pod wideo:

Klatka kluczowa-259937
Zwierzęta, które podbiły internet
Źródło: Dzień Dobry TVN

Zazdrość o psa partnera - skąd się bierze?

Choć zazdrość o czworonoga brzmi nieprawdopodobnie, Magda na własnej skórze przekonała się, jak realne może być to uczucie.

- Na początku wszystko wydawało się zupełnie niewinne, ale z czasem zaczęło mnie to coraz bardziej irytować. Najmocniej odczuwałam zazdrość w takich codziennych sytuacjach - siedzieliśmy razem na kanapie, rozmawialiśmy, a on nagle w połowie zdania przerywał, żeby zwrócić się do psa, przywołać go i zacząć głaskać. W takich momentach miałam wrażenie, jakbym przestawała istnieć - stwierdziła 29-latka.

- Podobnie było, gdy wracał z pracy - zamiast najpierw przywitać się ze mną, od razu kierował swoją uwagę na psa. Czułość, radość, entuzjazm - wszystko trafiało najpierw do niego, a ja zostawałam gdzieś z boku. Nawet w nocy pojawiał się problem, bo pies zawsze spał między nami, a każda próba zmiany tej sytuacji spotykała się z oporem - zaznaczyła.

Nie chodziło o psa, tylko o uwagę

Narastająca frustracja sprawiała, że Magda stawała się bardziej drażliwa, a jej partner zupełnie nie rozumiał, skąd bierze się to napięcie - dla niego wszystko było przecież naturalne.

- W końcu temat wypłynął, choć nie w najspokojniejszy sposób - raczej przy okazji innej kłótni. Dopiero później, gdy emocje opadły, udało się porozmawiać spokojnie i nazwać to, co było sednem problemu: nie sam pies, ale poczucie, że "my" schodzi na drugi plan - podsumowała Magda.

Jak rozumieć takie emocje? Psycholog tłumaczy

W rozmowie z redaktorką serwisu Dzień Dobry TVN Aleksandrą Matczuk, psycholog i psychoterapeutka behawioralno-poznawcza Monika Machnicka wyjaśniła, skąd mogła wziąć się zazdrość o psa.

- Zwykle nie dotyczy ona samego zwierzęcia, lecz potrzeb emocjonalnych partnerki. Pies nie jest realnym rywalem, ale może uruchamiać poczucie pominięcia, brak uwagi, czułości czy bycia na drugim miejscu. Często stoją za tym niezaspokojone potrzeby bliskości, ważności i poczucia bezpieczeństwa w relacji - tłumaczyła ekspertka.

Jak naprawić taką sytuację?

- W rozmowie z partnerem warto unikać oskarżeń, a zamiast tego mówić o swoich uczuciach: "czasem czuję się odsunięta", "potrzebuję więcej czasu tylko dla nas". Taki komunikat daje szansę na zrozumienie, bo pokazuje, że problemem nie jest pies, lecz potrzeba większej więzi. Partner może pomóc, okazując empatię, nie bagatelizując emocji oraz dbając o wspólny czas, czułość i jasne sygnały, że partnerka jest dla niego ważna. Zamiast mówić "przesadzasz" może powiedzieć: "rozumiem, że tak możesz czuć". Warto też, by bohaterka spróbowała zbudować własną relację z psem. To może zmniejszyć poczucie wykluczenia i wzmocnić atmosferę bliskości. Ostatecznie zazdrość bywa sygnałem, że para potrzebuje więcej rozmowy, uwagi i wzajemności zrozumienia - podsumowała psychoterapeutka Monika Machnicka.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Aleksandra Matczuk
Czytaj także: