Zawsze stajesz w najwolniejszej kolejce? Psycholog wyjaśnia, dlaczego tak się dzieje

Ludzie czekający w kolejce w sklepie, koszyki stojące na ziemi
Zawsze stajesz w najwolniejszej kolejce? Psycholog wyjaśnia, dlaczego tak się dzieje
Źródło: Rubberball/Mike Kemp/Getty Images
Każdemu zdarzyło się stanąć w supermarkecie w kolejce, która – jak na złość – posuwa się najwolniej. Choć wydaje się, że to pech lub brak wyczucia, specjaliści przekonują, że źródła tej frustracji tkwią raczej w naszej psychice niż w rzeczywistości. Czy faktycznie nasza kolejka jest najwolniejsza?
Kluczowe fakty:
  • Przekonanie, że zawsze stoimy w najwolniejszej kolejce, wynika z mechanizmów psychologicznych, a nie z faktycznych różnic w szybkości obsługi – szanse trafienia do wolniejszej lub szybszej kasy są w rzeczywistości równe.
  • Na nasze odczucia wpływają trzy procesy psychologiczne: myślenie kontrfaktyczne (wyobrażanie sobie lepszej alternatywy), porównania społeczne (obserwowanie, że inni posuwają się szybciej) oraz efekt negatywności i dostępności (silniejsze zapamiętywanie negatywnych doświadczeń).
  • Psychologowie zalecają akceptację elementu losowości i unikanie porównań z innymi kolejkami – pomocne może być odwrócenie uwagi, np. słuchanie muzyki czy rozmowa, co zmniejsza frustrację związaną z oczekiwaniem.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

DD_20250113_Mozg_REP_napisy
Tajemnice wewnętrznego głosu (napisy)
Źródło: Dzień Dobry TVN

Najwolniejsza kolejka w supermarkecie

Poczucie, że w supermarkecie regularnie wybieramy najwolniejszą kolejkę, ma swoje źródło głównie w działaniu mechanizmów psychologicznych – wynika z analiz specjalistów cytowanych przez belgijskie VRT NWS. W rzeczywistości szanse na trafienie do szybszej lub wolniejszej kasy są praktycznie równe.

To wrażenie, że "zawsze stoimy w złym miejscu", jest powszechną frustracją klientów. Jak tłumaczy socjopsycholożka Griet Van Vaerenbergh z uczelni Thomasa More’a w Antwerpii, badania nie potwierdzają, by ludzie faktycznie częściej wybierali wolniejsze kolejki. Obliczenia, m.in. z 2017 roku autorstwa Enrico Scalasy z Uniwersytetu w Sussex, wskazują, że prawdopodobieństwo obu scenariuszy jest zbliżone.

Ile czekamy w sklepach w kolejkach?

Na długość oczekiwania wpływają przypadkowe zdarzenia – np. problemy z płatnością, konieczność sprawdzenia ceny lub awarie sprzętu. Kluczowe jednak jest to, jak nasz umysł interpretuje takie sytuacje.

Ekspertka wymienia trzy procesy psychologiczne, które nasilają irytację. Pierwszy to myślenie kontrfaktyczne – wyobrażanie sobie, że w innej kolejce poszłoby nam lepiej. Drugi to porównania społeczne, czyli obserwowanie, że inni przesuwają się szybciej, co rodzi poczucie niesprawiedliwości. Trzeci mechanizm to efekt negatywności i dostępności – tendencja do silniejszego zapamiętywania nieprzyjemnych doświadczeń niż tych neutralnych czy pozytywnych.

Psychologowie sugerują, by zaakceptować element losowości i nie traktować dłuższego czekania jako osobistej porażki. Pomaga odwrócenie uwagi – słuchanie muzyki, rozmowa z kimś czy skupienie się na oddechu. Warto też unikać porównywania swojego tempa z innymi kolejkami. Wniosek specjalistów jest jasny: przekonanie, że zawsze wybieramy najgorszą kasę, to złudzenie poznawcze, a nie rzeczywista prawidłowość.

Zobacz także:

Czytaj także: