Czy tatuaże są tak bezpieczne, jak do tej pory sądzono? Naukowcy przyglądają się badaniom

Osoba wykonująca tatuaż
Czy tatuaże są tak bezpieczne, jak sądzono? Naukowcy przyglądają się badaniom
Źródło zdj. gł.: Xeniya Stetsenko/Getty Images
Ludzie tatuują ciała od tysięcy lat – z powodów duchowych, kulturowych i osobistych. Dziś tatuaże są popularną formą wyrażania siebie, ale ich wpływ na zdrowie nadal nie został w pełni poznany. Wiadomo już, że pigment nie pozostaje obojętny dla organizmu. Sam zabieg wiąże się natomiast z ryzykiem zakażenia. Czy tatuaże są tak bezpieczne, jak do tej pory sądzono?

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

DD_20251023_Tatoo_napisy
Zmieniamy zasady - tatuaż już nie wyklucza - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN
Kluczowe fakty:
  • Pigment tatuażu trafia do skóry właściwej, gdzie wywołuje reakcję odpornościową; część jego cząsteczek może przenikać do układu limfatycznego i gromadzić się w węzłach chłonnych.
  • Tusze zawierają pigmenty, nośniki, konserwanty i śladowe zanieczyszczenia, w tym niekiedy metale ciężkie. Reakcje alergiczne i stany zapalne częściej wiążą się z pigmentami kolorowymi, szczególnie czerwonym.
  • Nie ma jednoznacznych dowodów, że tatuaże powodują nowotwory u ludzi. Potencjalne skutki przewlekłego stanu zapalnego i niektórych składników tuszu nadal wymagają badań.

Jak ciało traktuje pigment tatuażu?

Podczas tatuowania igła wprowadza pigment do skóry właściwej, czyli jej środkowej warstwy. Układ odpornościowy szybko rozpoznaje cząsteczki tuszu jako obce i kieruje w ich stronę komórki obronne. Cząsteczki są jednak zazwyczaj zbyt duże, by organizm mógł je całkowicie usunąć.

To jeden z powodów, dla których tatuaż pozostaje widoczny przez lata. Jednocześnie oznacza to długotrwały kontakt tkanek z substancją obcą oraz utrzymującą się aktywność układu odpornościowego.

Badania wykazały również, że część cząsteczek pigmentu może przedostawać się do układu limfatycznego i gromadzić w węzłach chłonnych. To właśnie tam filtrowana jest limfa zawierająca między innymi bakterie, wirusy, nieprawidłowe komórki i inne obce materiały.

Nagłośniony przypadek rapera MGK, który po wykonaniu rozległego tatuażu typu blackwork mówił o silnym pogorszeniu samopoczucia i zażółceniu skóry, pokazuje, że duże sesje mogą być znacznym obciążeniem dla organizmu. Pojedyncza relacja nie pozwala jednak ustalić przyczyny objawów ani ocenić skali ryzyka.

Co znajduje się w tuszu do tatuażu?

Współczesne tusze są mieszaninami wielu substancji. Zawierają:

  • pigmenty odpowiadające za kolor,
  • ciekłe nośniki ułatwiające rozprowadzanie tuszu,
  • konserwanty hamujące rozwój drobnoustrojów,
  • niewielkie ilości zanieczyszczeń.

Jak zwraca uwagę mikrobiolożka medyczna Manal Mohammed, wiele używanych obecnie pigmentów opracowano pierwotnie z myślą o lakierach samochodowych, tworzywach sztucznych czy tonerach do drukarek, a nie o wprowadzaniu ich pod ludzką skórę.

W niektórych tuszach wykrywano śladowe ilości metali ciężkich, między innymi niklu, kobaltu i chromu, a rzadziej także ołowiu. W dużych stężeniach metale te mogą działać toksycznie, jednak samo stwierdzenie śladowej obecności nie oznacza automatycznie zatrucia. Mogą one natomiast przyczyniać się do reakcji alergicznych i nadwrażliwości.

Warto jednak zaznaczyć, że w Europie istnieją restrykcyjne obostrzenia dotyczące tuszy w tatuażach. Najczęściej stosowane są pigmenty organiczne.

- Na mocy rozporządzenia REACH w UE ograniczone zostało stosowanie niebezpiecznych chemikaliów używanych w tuszach do tatuażu i makijażu permanentnego - podaje Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Warszawie.

Kolorowe pigmenty częściej powodują alergie?

Reakcje alergiczne i przewlekłe stany zapalne częściej wiąże się z tuszami kolorowymi, zwłaszcza czerwonymi, żółtymi i pomarańczowymi. Szczególnie problematyczny bywa czerwony pigment.

Opisano również rzadkie, ciężkie reakcje ogólnoustrojowe. U jednego z polskich pacjentów reakcję na czerwony tusz powiązano z utratą zdolności pocenia się, wypadnięciem owłosienia na ciele oraz rozwojem bielactwa. Tego rodzaju przypadki są wyjątkowe, ale pokazują, że odpowiedź odpornościowa nie zawsze ogranicza się do miejsca wykonania tatuażu.

Osoby z chorobami autoimmunologicznymi, alergiami lub osłabioną odpornością powinny omówić zamiar wykonania tatuażu z lekarzem.

Czy tatuaże powodują raka?

Obecnie nie ma jednoznacznych dowodów, że tatuaże powodują nowotwory u ludzi. Badania laboratoryjne i eksperymenty na zwierzętach wskazują jednak na potencjalne zagrożenia związane z niektórymi składnikami pigmentów i produktami ich rozpadu.

W jednym badaniu obserwacyjnym osoby wytatuowane miały o 29 proc. wyższe ryzyko wystąpienia czerniaka. Inne niedawne analizy nie potwierdziły jednak takiej zależności. Wyniku badania obserwacyjnego nie należy też interpretować jako dowodu na związek przyczynowo-skutkowy – znaczenie mogą mieć inne czynniki, takie jak ekspozycja na słońce, zachowania zdrowotne czy częstotliwość kontroli skóry.

Nierozstrzygnięta pozostaje również kwestia konsekwencji przewlekłego pobudzenia odporności. Długotrwały stan zapalny może sprzyjać uszkodzeniom tkanek, ale skala tego ryzyka u osób wytatuowanych wymaga dalszych badań.

Zobacz także:

Źródło: Science Alert/gov.pl
Autorka/Autor: Teofila Siewko
Czytaj także: