Miał być koszykarzem. Dziś projektuje czapki z odzysku i torebki z kartonów 

Rzeczy_z_odzysku_rep_1
Projektuje czapki z odzysku i torebki z kartonów
Źródło: Dzień Dobry TVN
Marek Wisiecki miał być koszykarzem, ale życie jak zwykle napisało własny scenariusz. Dziś tworzy rzeczy z odzysku, głównie czapki i torby z kartonów. Jego projekty szturmem podbiły internet i stały się viralem do tego stopnia, że czasem sam nie nadąża z zamówieniami. Jak zaczęła się jego przygoda z szyciem?

Nadaje rzeczom drugie życie

Moda i kreatywność towarzyszyły Markowi Wisieckiemu od najmłodszych lat, choć przez długi czas pozostawały w cieniu sportowych ambicji. Pasja do koszykówki zajmowała większość jego czasu, ale przeprowadzka na wieś ujawniła nowe możliwości.

- Zawsze się lubiłem fajnie ubrać i zawsze gdzieś sobie wyszukiwałem w ciucholandach fajniejsze, unikatowe ubrania. Zawsze mi to gdzieś towarzyszyło, ale było skryte. Byłem nastawiony, że będę grał w koszykówkę. Gdy przeprowadziliśmy się z rodzicami na wieś, jak miałem 10 lat, spadł śnieg, wszystko było zasypane, zacząłem sobie przerysowywać kratki z komiksu. Zobaczyłem, że jestem w stanie zrobić też takie rzeczy, nie tylko sport - powiedział Marek Wisiecki, projektuje rzeczy z odzysku.

Pewnego dnia, przeglądając rolki na Instagramie, Marek zobaczyłem mężczyznę ze Stanów, który przerabiał starą kurtkę na czapkę. Sam postanowił zrobić coś podobnego.

- Okazało się, że niedaleko pod domem mam pracownię krawiecką. Poszedłem tam by nauczyć się szyć czapki. Wcześniej próbowałem różnych rzeczy, malowałem obrazy, czy amatorsko próbowałem tatuować. To mnie nigdy na tyle nie wciągnęło, żeby pójść w to tak na 100%. Tutaj przepadłem na zabój – powiedział.

Pierwsze projekty i liczne zamówienia

Marek Wisiecki od samego początku stawiał na recykling i kreatywne wykorzystanie używanych materiałów. Jego pierwsze projekty, czapki szyte z odzyskanych tkanin szybko zyskały uznanie. To, co zaczęło się od pomysłu na przerabianie starych zasłon, przerodziło się w rosnące zamówienia i nieustanny rozwój jego autorskiej marki.

- Od początku było dla mnie istotne, żeby korzystać z używanych materiałów. Zawsze nawet klienci, jak mi dostarczają materiał, to, to jest na zasadzie, o, mam starą zasłonę, chciałbym, żebyś mi ją przerobił na czapkę, więc tak. To od początku była taka idea, jaki był mój zamysł, no i z tego to wszystko właśnie się zrodziło – powiedział.

Wkrótce Marek zaczął tworzyć także torby. Te wykonuje z kartonowych pudełek. .

- Wydaje mi się, że w tych torebkach fajne jest to, że pasują do wielu różnych stylów. Przez swoją uniwersalność, przez to, że są wykonane z pudełek. Można powiedzieć, że pasują trochę do streetwear'u, a z drugiej strony właśnie do osób, które się elegancko ubierają  – podsumowała Agata Mandziewska, dziewczyna Marka.

Zobacz także: