Sasha Sidorenko - od dziecięcych bójek do mistrzyni Europy. "Jest mocna nie tylko na ringu"

Sasha_rep_1
Sasha Sidorenko - najtrudniejsze walki toczą się poza ringiem
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN
Sasha Sidorenko to bokserka, mama i trenerka, a także mistrzyni Europy oraz wielokrotna mistrzyni Ukrainy. W tym roku ponownie założyła rękawice, by stanąć do walki z legendą polskiego boksu. Jej historia pokazuje, jak sport, który zaczynał się od dziecięcej rywalizacji, przerodził się w życiową misję pełną pasji i walki nie tylko na ringu, ale i poza nim.

Sasha Sidorenko – dzieciństwo pełne rywalizacji i droga na bokserski szczyt

Urodziła się na Ukrainie, niedaleko Kijowa. Już jako mała dziewczynka wyróżniała się temperamentem i zamiłowaniem do rywalizacji. Jak sama wspomina, jej dzieciństwo pełne było bójek, najpierw w przedszkolu, później w szkole. Walczyła z chłopcami o zabawki, słodycze czy miejsce na karuzeli. Szybko stało się jasne, że ma naturalny talent do sportów walki. Nauczyciele i rówieśnicy kojarzyli ją z mocnymi ciosami, a jej charakter nie pozostawiał wątpliwości, ring był jej przeznaczeniem.

Pierwsze poważne sukcesy przyszły bardzo wcześnie. W wieku zaledwie 16 lat zdobyła Puchar Świata w kickboxingu, co tylko utwierdziło ją w przekonaniu, że chce rozwijać się w sportach walki. Przełomowym momentem był jednak pierwszy trening bokserski.

- Trafiłam na bokserską salę, gdzie ćwiczyli sami chłopcy. Trener mi od razu powiedział, że dziewczyn on nie trenuje i podpowiadać mi nie będzie. Przetrwałam dzięki wsparciu mojego taty, który był codziennie na zajęciach i zawsze mnie chwalił - powiedziała.

Jej wysiłek szybko przyniósł efekty. Sasha została siedmiokrotną mistrzynią kraju i rozpoznawalną zawodniczką. Wydawało się, że jej kariera rozwija się w idealnym kierunku. Wtedy jednak życie napisało inny scenariusz. Po przeprowadzce do Polski, za ukochanym, musiała zmierzyć się z poważnymi trudnościami. Problemy finansowe i brak możliwości kontynuowania treningów sprawiły, że jej sportowa droga stanęła pod znakiem zapytania.

- Jadąc jednego dnia do sklepu, dostałam telefon, gdzie zaproponowali mi sparing za 200 zł. Dla mnie to była super propozycja, więc niedługo myśląc, od razu zgodziłam się. To była była mistrzyni świata. Po sparingu zrozumiałam, że jeżeli to jest mistrzyni świata, to muszę pójść do zawodowego boksu. Stoczyłam 12 walk, gdzie w 2017 roku zdobyłam pas w mistrzyniu Europy - wspomina.

 Charytatywna walka Sashy Sidorenko

Historia miłości do Polaka zaczęła się na sali treningowej. To właśnie tam po raz pierwszy spotkała swojego przyszłego męża. On trenował amatorsko boks, a ona pojawiła się jako zawodniczka przygotowująca się do walk zawodowych i szybko przejęła rolę liderki.

Jak wspomina jej mąż, początki ich relacji były dość nietypowe. - Zaczęliśmy trenować razem, bo Sasha przygotowywała się do walk zawodowych, a że ja jestem w jej wadze, akurat to brała mnie na sparingi. I to były ciosy i na głowę, i na wątrobę, i prosto w sercu. I zostaliśmy parą.

Dla samej Sidorenko spotkanie z przyszłym mężem było przełomowe. Przyznaje, że był najważniejszą osobą, jaką wtedy poznała. To właśnie po zdobyciu tytułu mistrzyni Europy podjęła ważną życiową decyzję, postanowiła, że nie wróci na ring, dopóki nie zostanie mamą.

- Saszka naprawdę bardzo chciała zostać mamą. Najcięższą walką, do której się niedostatecznie przygotowała, był sam poród, bo walka trwa 30 minut, a jej poród trwał 18 godzin - wspomina mąż.

Dziś jednak bokserka podkreśla, że jest spełniona, zarówno jako kobieta, mama, jak i zawodniczka. Ma kochającą rodzinę i realizuje swoją pasję, prowadząc trzy kluby bokserskie. Sidorenko nie tylko trenuje zawodników, ale także inspiruje inne kobiety. Na jej zajęciach pojawiały się znane postaci, takie jak Martyna Wojciechowska, Aleksandra Popławska, Maria Dębska czy Magdalena Boczarska.

- Sasha jest mocna nie tylko na ringu, ale również jest mocna w tym, że od wielu, wielu lat wspiera kobiety i swego czasu również wsparła i mnie - powiedziała Aleksandra Popławska.

Jej siła nie ogranicza się jednak tylko do sportu. Po dwuletniej przerwie zdecydowała się wrócić na ring z bardzo osobistego powodu. Chciała pomóc przyjacielowi , który w tragicznych okolicznościach stracił żonę w ciąży i został sam z dzieckiem. Sidorenko postanowiła zawalczyć charytatywnie. 12 marca w Warszawie zmierzyła się w ringu. Wszystkie zebrane środki trafiły do rodziny Aleksieja Sewostjanowa.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl. 

Zobacz także:

Autorka/Autor: Nastazja Bloch
Reporter: Bianka Zalewska