- Paulina Lassak przyszła na świat bez nosa.
- Jak podkreśliła mama 18-latki, Urszula Lassak, wrodzona wada jej córki była dla niej sporym zaskoczeniem.
- Paulina Lassak nie ukrywała, że jako mała dziewczynka musiała zmierzyć się z wieloma przeciwnościami losu.
Paulina urodziła się bez nosa
Mama 18-letniej Pauliny nie ukrywała, że narodziny jej córki wiązały się zarówno z radością, jak i wielkim strachem. Dziewczynka przyszła bowiem na świat z arhinią - rzadką wadą wrodzoną polegającą na całkowitym braku nosa.
- To było zaskoczenie, dopiero po porodzie, po cesarskim cięciu się dowiedziałam (o wadzie wrodzonej córki - przyp. red.). To był też szok i wyzwanie dla lekarzy, bo zaraz po porodzie musieli pobudzić Paulinę do płaczu. Ona nie oddychała, bo nie ma noska, a buzią nie miała jak (oddychać - przyp. red.) - wyznała Urszula Lassak.
Gościni Dzień Dobry Wakacje wspomniała przy tym o zmianie szpitala, która okazała się w przypadku jej pociechy koniecznością.
- Lekarze z Legnicy powiedzieli, że szukają szpitala, który przyjmie Paulinę, bo ona tylko leżała w inkubatorze i była podłączona do tej aparatury oddychającej i karmiącej - wyjaśniła.
Urszula Lassak podkreśliła, że dopiero po czasie specjalistom udało się znaleźć rozwiązanie, które znacząco poprawiło jakość życia Pauliny.
- Paulinie zrobiono dziurki, żeby mogła oddychać i żeby można było wprowadzić karmienie butelką - zaznaczyła.
Paulina zmaga się z rzadką wadą wrodzoną. Jej dzieciństwo nie należało do łatwych
Choć dziś Paulina ma już 18 lat, wciąż pamięta o przykrych doświadczeniach z czasów szkolnych.
- Dzieci potrafią być okrutne i często w szkole - ale częściej nawet to chyba byli obcy - ludzie pokazywali na mnie palcami, zaczepiali mnie, mówiąc jakieś okropne słowa, wyśmiewając mnie prosto w twarz. W szkole też dzieci były do mnie zdystansowane, uprzedzone - podkreśliła.
- W dzieciństwie było mi bardzo trudno zaakceptować to, że nie jestem taka, jak wszyscy ludzie, że nie mogę przejść normalnie przez ulicę, tylko muszę patrzeć na te spojrzenia - dodała.
Nastolatka zwróciła przy tym uwagę na obecność jej bliskich, którzy dodawali jej otuchy w najtrudniejszych momentach.
- Myślę, że dzięki temu, że miałam przy sobie przyjaciół, którzy nie patrzyli na mnie przez pryzmat choroby, tylko, że jestem Pauliną, zwykłą dziewczyną, otrzymywałam dużo wsparcia - wyjaśniła.
Paulina Lassak opowiedziała również o przeszkodach, jakim musi stawiać czoło każdego dnia.
- Na pewno jest ten główny aspekt jest społeczny - takie poczucie inności, trochę taka niesprawiedliwość, niemoc. Oprócz tego, w życiu codziennym, staram się aktywnie spędzać czas, ale szybciej się męczę i ciężej robi mi się pewne rzeczy, bo oddycham przez usta - podkreśliła.
O czym marzy dziś 18-latka?
- (Chcę - red.) być zdrowa, przejść operację, poczuć się szczęśliwie i pięknie - podsumowała z uśmiechem, dodając, że wciąż poszukuje specjalisty, który podjąłby się rekonstrukcji jej nosa.
Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Te aktywności mogą zmniejszyć ryzyko Alzheimera. "Kluczowa jest różnorodność"
- Czeka nas rewolucja w medycynie? Jest nadzieja dla chorych na Alzheimera i Parkinsona
- Czy dieta może wspierać pamięć? Ten grzyb interesuje naukowców badających Alzheimera