Nocny zakaz sprzedaży alkoholu. Reporter Dzień Dobry TVN odkrył, jak jest obchodzony

Nocny zakaz sprzedaży alkoholu. Jak wpływa na bezpieczeństwo?
Kulisy nocnej prohibicji w Warszawie
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Od 1 czerwca na terenie całej Warszawy obowiązuje nocny zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach paliw. Podobne rozwiązania wprowadzono już m.in. w Krakowie, Bydgoszczy, Gdańsku czy Szczecinie. Jak jego przestrzeganie wygląda w praktyce? O tym opowiedzieli Marcin Sawicki, dziennikarz, podkom. Jacek Wiśniewski, rzecznik Komendanta Stołecznego Policji oraz Justyna Wołkowska, działaczka stowarzyszenia Łódź Cała Naprzód.

Nocna prohibicja. Reporter ujawnił, jak obchodzone są przepisy

Nocny zakaz sprzedaży alkoholu na Pradze Północ i w Śródmieściu Warszawy pilotażowo wprowadzono już w listopadzie ubiegłego roku. Od tamtego czasu między godziną 22:00 a 6:00 rano alkohol można w tych dzielnicach kupić jedynie w pubach i restauracjach. Od czerwca nocną prohibicją objęto z kolei całą stolicę. 

Nasz reporter, incognito, odwiedził kilka sklepów z alkoholem w centrum Warszawy, by sprawdzić, czy zakaz jest przestrzegany. 

- Nie jestem w stanie piwa sprzedać. Nagrywają, 50 tysięcy jest kary i na trzy lata zabierają koncesję – powiedział jeden z właścicieli. 

Choć nasz reporter przy każdej próbie zakupu alkoholu słyszał stanowcze nie, to w jednym z odwiedzonych sklepów ekspedient zaproponował mu odsprzedanie alkoholu, który posiadał prywatnie. Transakcja doszła do skutku.

Bezpieczne miasto nocą, jak to zrobić?

Przykłady z polskich miast pokazują, że ograniczenie sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych może przynosić wymierne efekty. W Łodzi zakaz obowiązujący od jesieni ubiegłego roku na siedmiu centralnych osiedlach miał przełożyć się na poprawę sytuacji w przestrzeni publicznej.

Z udostępnionych przez warszawski ratusz danych pilotażowa prohibicja w Śródmieściu stolicy poskutkowała zmniejszeniem się liczby nocnych interwencji straży miejskiej o ponad 15 procent, interwencji policji o 8 procent, a zgłaszanych wykroczeń ma być z kolei blisko o jedną trzecią mniej. 

- Z tego co mówią mieszkańcy, sytuacja się poprawiła. Jest mniej awantur, jest mniej pijanych na ulicach i jest bezpieczniej. Mieszkańcy zwrócili też uwagę, że jest mniej szkła na ulicach. Oczywiście małpki to jest nadal problem - powiedziała Justyna Wołkowska.

- Jest duży apetyt na to, by tak jak w przypadkach na świecie, w Polsce również wzrosło bezpieczeństwo, żebyśmy odnotowali wyraźny spadek interwencji – powiedział podkom. Jacek Wiśniewski

Jak przyznał Marcin Sawicki raport z 18 norweskich miast, które skracały lub wydłużały godziny sprzedaży alkoholu, mówi sam za siebie. Każda dodatkowa godzina otwarcia to 16% więcej napaści w centrum w weekend.

- Patrzyłem na różne dane, wszędzie tam, gdzie wprowadza się prohibicję, jest wyraźny spadek różnego rodzaju przykrych zdarzeń. Trzeba pamiętać o dwóch rzeczach, to nie jest magiczne rozwiązanie, które naprawia wszystko. Ta polityka nie polega na tym, żebyśmy w ogóle nie pili, to jest pomysł na to, co zrobić, żeby było bezpiecznie w nocy, żeby nie było napadów, dewastacji, bijatyk, okaleczeń - powiedział dziennikarz.

Warto również pamiętać, że na świecie funkcjonują różne modele ograniczeń. W Polsce samorządy decydują się na zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach w określonych godzinach nocnych. W niektórych krajach idzie się jednak o krok dalej, ograniczając także godziny, w których alkohol mogą serwować bary, puby i restauracje.

Klatka kluczowa-477916
Koniec z alkoholem nocą. Co zyska miasto?
Źródło: Dzień Dobry TVN

Zobacz także:

Autorka/Autor: Nastazja Bloch
Reporter: Mateusz Sadowski