Aneta Majsterek - od spacerów w Hyde Parku do pierwszego pucharu
Kariera Anety Majsterek zaczęła się zupełnie przypadkiem - w Londynie, gdzie jako 21-latka wyprowadzała psy na spacery po malowniczym Hyde Parku. Wśród jej podopiecznych były czworonogi należące do brytyjskich celebrytów i dubajskich księżniczek, ale - jak sama przyznaje - nigdy nie interesowały jej nazwiska właścicieli, tylko same psy. To właśnie w jednym z londyńskich salonów groomerskich po raz pierwszy zetknęła się z profesjonalnym strzyżeniem i pielęgnacją zwierząt. Zafascynowana tą pracą postanowiła spróbować swoich sił w zawodzie.
- Ja uwielbiam strzyc, więc dla mnie strzyżenie jest satysfakcjonujące, ale później skończona praca i efekt końcowy jest też zadowalający i uszczęśliwiający - tłumaczyła.
Po powrocie do Polski ukończyła pierwsze szkolenie z pielęgnacji pudli, a niedługo potem zdobyła swój pierwszy puchar na warsztatach groomerskich. Choć nie były to wielkie zawody, dla niej stanowiły symbol początku nowej drogi. Od tamtej pory konsekwentnie rozwija swoje umiejętności, a jej zamiłowanie do perfekcyjnego strzyżenia i pielęgnacji psów przerodziło się w prawdziwą pasję.
Polka podbiła świat groomingu
Po kilku latach w Londynie Aneta Majsterek wraz z rodziną postanowiła rozpocząć nowy rozdział życia w Norwegii. Początki nie były łatwe, ale to właśnie tam pojawiła się szansa, która całkowicie zmieniła jej zawodową ścieżkę. W centrum handlowym zobaczyła pusty salon groomerski i spontanicznie zapytała, czy poszukują pracownika.
Po miesięcznym kursie w Polsce wróciła do Norwegii i rozpoczęła pracę, która z czasem stała się jej największą pasją. Dziś pielęgnuje wystawowe pudle, a jej własne psy - Ludwik i Alfred - są nie tylko pupilami, ale też towarzyszami w codziennej pracy. Jej zdaniem kluczem do sukcesu w groomingu jest znajomość rodzaju włosa i indywidualne podejście do każdej rasy. W Norwegii, gdzie klimat jest surowy, psy strzyże się krócej i bardziej funkcjonalnie, podczas gdy w Polsce dominuje estetyka i styl. Aneta zaznacza, że każdy właściciel czworonoga powinien wybierać groomera, który zna specyfikę danej rasy.
- Na pewno groomera, który zna się na danym włosie. Włos, jak tutaj widzimy, Alfred jest po kąpieli, on ma ten włos wyprostowany, wyczesany. Jak weźmiemy grzebyk, to nie ma takiej możliwości, żeby ten włos się gdzieś plątał. On jest wyczesany, prosty. Jeżeli groomer nie zna się na włosku kędzierzawym, kręconym, ten włos nie zostanie wyprostowany dostatecznie, on będzie obcięty krzywo, po prostu - poradziła ekspertka.
Zobacz także:
- Planujesz podróż z psem? O tych zasadach musisz pamiętać
- Łajka zachodniosyberyjska - skąd wzięła się ta rasa? Co warto wiedzieć o tym psiaku?
- Cenny towarzysz aktywnych rodzin - chart hiszpański. Oto niezwykle rzadka rasa psów w Polsce