Przeszła poważna operację. Mąż stworzył dla niej coś niezwykłego

Jego żona miła operację. Stworzył dla niej niezwykły projekt
Jego żona miła operację. Stworzył dla niej niezwykły projekt
Źródło: Sorrasak Jar Tinyo/Getty Images/TikTok
Carrie Jakubowski przeszła poważny zabieg. Mąż kobiety, aby osłodzić ukochanej ten trudny moment i umilić jej czas tuż po operacji, przygotował dla niej coś wyjątkowego. Pomysł mężczyzny przypadł do gustu nie tylko samej Carrie, ale i internautom. Co takiego zrobił mąż kobiety?
Kluczowe fakty:
  • Carrie Jakubowski musiał przejść histerektomię, czyli zabieg usunięcia macicy.
  • Mąż kobiety, aby umilić jej czas tuż po operacji przygotował dla niej niezwykły projekt.
  • Mężczyzna wziął ulubioną maskotkę żony, zabierał ją ze sobą w różne miejsca i robił zdjęcia, które później wysyłał ukochanej.

Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.

“Masz rację, kochanie” - czy to przepis na szczęśliwy związek?
“Masz rację, kochanie” - czy to przepis na szczęśliwy związek? (napisy)
Źródło: Dzień Dobry TVN

Dostała od męża 150 wiadomości

Carrie Jakubowski jest nauczycielką. Kobieta musiała przejść histerektomię. Zabieg polega na usunięciu macicy. 41-latka w rozmowie z magazynem People wyznała, że już po zabiegu czekał na nią mąż i ponad setka wiadomości od niego.

Kiedy Carrie była operowana, jej mąż Paul przygotował dla niej coś, co miało sprawić, że po operacji poczuje się lepiej. Mężczyzna wziął ulubioną maskotkę swojej żony - Misia Paddingtona - i odwiedził z nim kilka miejsc. Wspólnie poszli m.in. na naleśniki czy do muzeum. W każdym z tych miejsc Paul robił zdjęcie i razem, z krótką wiadomością wysyłał żonie.

Kobieta wyznała później dziennikarzom, że jej mąż jest to "słodki i zabawny człowiek", a te liczne wiadomości i cały ten projekt miał pomóc nie tylko jej, ale i jemu. Carrie wyznała, że tak Paul radził sobie ze strachem i niepewnością związanymi z jej operacją.

Wysyłał żonie wiadomości, gdy ta była operowana. Internauci docenili jego pomysł

Kiedy Carrie wydobrzała postanowiła opowiedzieć innym o niezwykłym projekcie swojego męża. - To 115 SMS-ów od mojego męża, który zabiera mojego pluszowego misia Paddingtona na miasto, gdy miałam histerektomię, więc miałam coś zabawnego na poranne przebudzenie - tłumaczyła w nagraniu zamieszczonym na TikToku.

Reakcja internautów na wideo, jak wyznała sama Carrie "była oszałamiająca". - Myślę, że ludzie widzą ten "głupi" przejaw miłości i zdają sobie sprawę, że właśnie tego potrzebujemy, aby czuć się zauważonymi i ważnymi. Myślę, że wszyscy po prostu chcemy namacalnego dowodu na to, że osoba, o której myślimy najczęściej, myśli również o nas. Mam nadzieję, że tak to właśnie wygląda - mówiła dziennikarzom.

Zobacz także: