Pięć rzeczy, których nie wiecie o Marii Skłodowskiej-Curie. "Do końca życia liczyła po polsku"

Maria Skłodowska-Curie i prezydent Warren G. Harding
Pięć rzeczy, których nie wiecie o Marii Skłodowskiej-Curie
Źródło: Dzień Dobry TVN
Maria Skłodowska-Curie pozostaje jedną z najbardziej inspirujących postaci w historii nauki. Odkrycia nie tylko przyniosły jej Nagrodę Nobla, ale stały się też fundamentem nowoczesnej medycyny onkologicznej. Postanowiliśmy wyruszyć śladami Marii – odwiedzić miejsca, w których spędzała dzieciństwo, zdobywała pierwsze doświadczenia w nauce i kształtowała swoją niezwykłą pasję.

Ślady geniuszu Marii Skłodowskiej-Curie

Maria Skłodowska-Curie to postać niezwykła: dwukrotna laureatka Nagrody Nobla, założycielka Instytutu Radowego, a także osoba, której życie i dokonania wciąż inspirują kolejne pokolenia. W sześciu polskich miastach powstały (we współpracy z firmą ORLEN) poświęcone jej murale, a my odwiedziliśmy z kamerami miejsca związane z jej dzieciństwem i młodością, m.in. ulicę Freta i muzeum w domu, w którym mieszkała.

Dyrektorka muzeum, Barbara Gołębiowska, zdradza nieznane fakty o Marii Skłodowskiej-Curie. Rzeczy, których używała naukowczyni, wciąż wykazują śladową radioaktywność – od notatników z obliczeniami matematycznymi po meble i gałki szafek.

- W notatniku znajdują się różne obliczenia matematyczne związane z badaniami Marii. Maria kochała matematykę, rozwiązywała zadania nawet w czasie wolnym i, co bardzo ciekawe, do końca życia liczyła po polsku - podkreśliła.

- Przez rok chodziła tutaj do szkoły, bo w tym budynku mieściła się najlepsza prywatna pensja dla panien w Warszawie, którą dyrektorowała jej matka - powiedziała dyrektorka Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie.

Maria Skłodowska-Curie: od warszawskich pracowni po Narodowy Instytut Onkologii

Centralna Biblioteka Rolnicza w Warszawie kryje w sobie fragment historii związany z Marią Skłodowską-Curie. W czasach, gdy przyszła noblistka dorastała, w budynku mieściło się Muzeum Przemysłu i Rolnictwa, w którym znajdowały się pracownie chemiczne i fizyczne. - To właśnie tam Maria mogła zdobywać pierwsze doświadczenia w analizie chemicznej, które później okazały się nieocenione w jej badaniach i podczas studiów na Sorbonie – wyjaśniła Aleksandra Głowacz, zastępczyni dyrektorki muzeum Marii Skłodowskiej-Curie.

Od początku chciała, aby jej odkrycia służyły leczeniu nowotworów. Podarowała Polsce gram radu - radioaktywnego pierwiastka, który odkryła – i wspierała powstanie Instytutu Radowego, dziś znanego jako Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie

- Jesteśmy przed Narodowym Instytutem Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, Państwowym Instytutem Badawczym, który powstał w 1932 roku z inicjatywy Marii Skłodowskiej-Curie jako Instytut Radowy właśnie jej imienia. Miała to być taka placówka, która łączy w sobie i działalność kliniczną, i działalność badawczą. Ta koncepcja zostaje aktualna do dziś - zaznaczyła Aleksandra Towpik ( sekcja historii Narodowego Instytutu Onkologii).

Maria wielokrotnie podróżowała wraz z córkami do Ameryki, by pozyskać fundusze na zakup radu. Podczas jednej z takich podróży została przyjęta przez prezydenta USA, Warrena Hardinga. Gram radu, który przekazała Instytutowi, był wart wówczas około 60 tys. dolarów - sumę znacznie przewyższającą możliwości polskiego państwa i społeczeństwa.

Choć medycyna zmieniła się przez ostatnie osiem dekad, wdzięczność wobec Marii Skłodowskiej-Curie wciąż pozostaje żywa. Nowoczesne metody leczenia nowotworów nadal bazują na koncepcjach, które wprowadziła. Dzięki niej w Polsce powstał pomysł terapii nowotworów promieniowaniem jonizującym.

Świecące po zmroku murale w kilku polskich miastach mają przypominać o tym, jak niezwykłą osobą była Maria Skłodowska-Curie i jak ogromny wpływ miała na naukę oraz medycynę.

Zobacz także: