Kumple z wojska razem na emeryturze. "To było moje marzenie"

Marcin Szabluk i Balon - kumple z wojska razem na emeryturze
Marcin i Balon – kumple z wojska - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN
Jak wielka może być miłość człowieka do zwierzęcia? Okazuje się, że bezgraniczna. W Dzień Dobry TVN przedstawiliśmy historię Marcina Szabluka i Balona. Razem służyli w kawalerii, razem przeszli na emeryturę i obiecali sobie, że razem się zestarzeją. 

Marcin i Balon - razem na służbie, razem na emeryturze

Oto dwóch dżentelmenów: Marcin Szabluk i koń Balon. Razem służyli w szwadronie kawalerii Wojska Polskiego.

- To jest pododdział reprezentacyjny, wojskowy, jedyny w Polsce - wyjaśnia Marcin.

Jak wyglądała ich praca?

- To były wszystkie uroczystości państwowe związane z reprezentacją, rekonstrukcją bitew. Braliśmy też udział w zdjęciach na planach filmowych. Balon bardzo odważny, przebojowy - opowiada nasz rozmówca. Jak zapewnia, w przypadku konia można mówić o miłości i emocjach, które działają w dwie strony.  

- On poznaje po krokach nawet, nie tylko po głosie, chociaż jest już głuchy, niedowidzi - mówi z czułością emerytowany żołnierz. Nie jest on jednak najważniejszą osobą w życiu Balona. Jest nią bowiem przyjaciółka Krystyna.

- Ma dzwonek na szyi, żeby ją słyszał i wiedział, gdzie ona jest, bo jak traci ją ze wzroku, to strasznie się denerwuje. Idą czasami sobie tutaj na spacer. Ona, proszę popatrzeć, jest troszkę otyła, jak się zmęczy, kładzie się, odpoczywa. On stoi i czeka, aż ona odpocznie i idą sobie dalej na spacer - śmieje się Marcin Szabluk.

Były żołnierz i jego niezwykłe ranczo

Marcin Szabluk zaczął myśleć o tym, żeby przejść na emeryturę i zaopiekować się Balonem. Szukając schronienia dla niego, trafił na Mazowszu na rancho, gdzie w przeszłości działalność prowadziła fundacja zajmująca się końmi. Były żołnierz postanowił wskrzesić tę działalność. 

- To było moje marzenie, żeby stworzyć miejsce, w którym zwierzęta i ludzie będą czuli się dobrze. Tutaj mamy nasze najstarsze konie, powyżej 20 lat. (...) Ten koń, który nas ciągnie, Kira, została wykupiona od handlarza (...). Tutaj zaraz mamy owieczki, kozy, kucyki, osiołki - wylicza. 

Oprócz nauki jazdy konno, mężczyzna organizuje również zajęcia z końmi dla osób z niepełnosprawnościami, a także wraz ze swoimi zwierzętami odwiedza domy seniora. 

- To jest ogromna satysfakcja, dając radość innym tak naprawdę. Te zwierzęta robią tak wielką robotę - podsumowuje.

Co sądzą o nim bliscy? Czego chce, żeby mu życzyć? Obejrzyj materiał.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także: