Artystyczny rodzinny dom dziecka - jak narodził się pomysł?
Patrycja Pientka i Michał Barwik przez lata mieszkali za granicą, rozwijając swoje pasje i zdobywając doświadczenia, które dziś wykorzystują w pracy z dziećmi. Po powrocie do Polski postanowili stworzyć miejsce, które będzie nie tylko bezpiecznym domem, ale też przestrzenią twórczego rozwoju. Ich rodzinny dom dziecka działa inaczej niż większość - sztuka jest tu obecna na każdym kroku, a kreatywność stanowi fundament codzienności.
Patrycja podkreśla, że życie z grupą dzieci o różnych charakterach i potrzebach to nieustanna przygoda.
- Każdy dzień przynosi coś innego, tego się nie da przewidzieć, nie da się zaplanować. Mamy różne temperamenty, różne poczucie humoru, lubimy różne rzeczy, tak że mieszanka jest wybuchowa - opowiada w materiale Dzień Dobry TVN.
Decyzja o stworzeniu rodzinnego domu dziecka nie zapadła z dnia na dzień. Michał wspomina, że to Patrycja jako pierwsza zaczęła myśleć o takiej formie rodzicielstwa.
- Zarysowanie tego tematu wyszło od Patrycji, że jeżeli nie mamy biologicznych dzieci, założylibyśmy taki domek. Z czasem Patrycja zatrudniła się w instytucjonalnym domu dziecka i tę całą wiedzę, którą tam zdobywała, przynosiła do domu. I w pewnym momencie Patrycja wyszła z takim pytaniem: "To co, zrobimy to?" - wspomina Michał Barwik.
Rodzinny dom dziecka pełen sztuki
Dom Patrycji Pientki i Michała Barwika wyróżnia się na tle innych rodzin zastępczych - tu sztuka jest narzędziem budowania relacji, wyrażania emocji i odkrywania talentów. Dzieci mają dostęp do instrumentów, farb, gliny i wielu innych materiałów, które pozwalają im rozwijać wyobraźnię.
- Cały dom wysłany jest przeróżnymi instrumentami. Kiedy tylko dzieci mają ochotę, biorą je do ręki. Zawsze namawiam: "Grajcie głośniej". Malujemy też oboje. Patrycja maluje, lepi z gliny, ja komponuję muzykę. Dzieci są świadkami, jak to robimy - zaznacza Michał Barwik.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz też na Player.pl.
Zobacz także:
- Stworzyli dom dla 8. dzieci z trudnymi doświadczeniami. "Na początku spały na baczności. Byłem przerażony"
- Prowadzą Rodzinny Dom Dziecka. "Najbardziej poruszają nas historie dzieci krzywdzonych"
- Wychowali się w domu dziecka lub w placówkach opiekuńczo-wychowawczych i osiągnęli sukces. "Większość dzieciaków powinna wierzyć w to, że może zmieniać świat"