- Ciężarna kobieta przebywająca na zwolnieniu lekarskim wzięła ślub i uczestniczyła w rodzinnym obiedzie.
- ZUS uznał jej zachowanie za niewłaściwe wykorzystanie zwolnienia lekarskiego i zażądał zwrotu zasiłku.
- Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia nie zgodził się z decyzją Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i zwolnił kobietę z obowiązku zwrotu świadczenia.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
ZUS pozbawił ciężarną prawa do zasiłku. Wszystko za sprawą ślubu
Przypadek ciężarnej Anny M. (dane zmienione) został opisany przez portal Prawo.pl. Asystentka stomatologiczna, która od dziecka choruje na cukrzycę typu 1, postanowiła skorzystać ze zwolnienia lekarskiego w 12. tygodniu ciąży. Wszystko za sprawą odczuwanych dolegliwości - nudności, migren, przewlekłego zmęczenia oraz wahania poziomu cukru we krwi.
Podczas przebywania na L4 kobieta wzięła ślub, a po ceremonii udała się z bliskimi na obiad do restauracji. To wystarczyło, by Zakład Ubezpieczeń Społecznych uznał, że zwolnienie zostało wykorzystane niezgodnie z jego celem. Organ odmówił jej więc prawa do zasiłku chorobowego i zażądał zwrotu wypłaconych pieniędzy. Anna M. odwołała się od tej decyzji.
Sprawę rozpatrzył Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia, który przypomniał, że zgodnie z art. 17 ust. 1 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, osoba przebywająca na L4 traci prawo do zasiłku, jeśli w tym czasie wykonuje pracę zarobkową albo korzysta ze zwolnienia w sposób sprzeczny z jego celem.
Za takie zachowanie można uznać działania, które w powszechnym odczuciu budzą wątpliwości co do rzeczywistej niezdolności do pracy - mowa tu m.in. o nadużywaniu alkoholu, wykonywaniu ciężkich prac fizycznych czy udziale w masowych imprezach. Do wspomnianej sytuacji zalicza się także każda aktywność, która może wydłużyć okres rekonwalescencji.
Sąd nie zgodził się z decyzją ZUS-u
Jak podaje portal Prawo.pl, w przypadku Anny M. w dokumentacji medycznej znalazła się adnotacja o treści "chory może chodzić". Lekarze zalecali ciężarnej regularną kontrolę glikemii, spokojny tryb życia, krótkie spacery, umiarkowaną aktywność fizyczną oraz utrzymywanie kontaktów z rodziną. Choć pacjentka nie informowała wcześniej o planowanym ślubie, medycy ocenili w toku postępowania, że udział w uroczystości nie wpłynął negatywnie na jej stan zdrowia. Co więcej, gdyby wiedzieli o planach Anny M., nie zgłosiliby sprzeciwu.
Wrocławski sąd uznał z kolei, że przejazd samochodem do urzędu, udział w ceremonii oraz spokojny obiad w gronie najbliższych nie wykraczały poza dopuszczalną aktywność osoby przebywającej na zwolnieniu. Były to czynności jednorazowe, krótkotrwałe i mało obciążające. Nie miały charakteru rozrywkowego ani nie wiązały się z intensywnym wysiłkiem.
Istotne było również to, że termin ślubu ustalono jeszcze przed uzyskaniem zaświadczenia o czasowej niezdolności do pracy. Decyzja o zawarciu małżeństwa miała przede wszystkim podłoże formalne - przyszłej matce zależało, by ojciec dziecka miał pełne prawo do podejmowania wszelkich decyzji. Biorąc pod uwagę stan zdrowia Anny M., tego rodzaju motywacja została uznana za racjonalną.
W rezultacie sąd przyznał Annie M. prawo do zasiłku chorobowego i zwolnił ją z obowiązku zwrotu świadczenia.
Zobacz także:
- Trzeci ślub kosztował Dorotę Szelągowską 65 zł. "Nikomu o tym nie powiedziałam, nawet mamie"
- Selena Gomez zachwyca w sukni ślubnej. Internauci: "Najpiękniejsza panna młoda"
- Krzysztof Skiba i Karolina Kempińska biorą ślub. "Będzie pięknie i kameralnie"
Autorka/Autor: Aleksandra Kokot
Źródło: Prawo.pl
Źródło zdjęcia głównego: Getty Images/Vasil Dimitrov