Zapomniana konkurencja dla szarlotki. Odkrywamy melszpejz - kultowy smak kuchni staropolskiej
Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo
Czym jest melszpejz?
Melszpejz to, najprościej rzecz ujmując, słodka zapiekanka. W dawnych książkach kucharskich zaliczano go do legumin, czyli deserów, głównie mącznych. W tej samej kategorii znajdowały się m.in. strudle, ptysie, słodkie naleśniki, suflety, omlety i puddingi. Nazwa wywodzi się z niemieckiego określenia "Mehlspeise", oznaczającego potrawę mączną, jednak z czasem zaczęto jej używać przede wszystkim w odniesieniu do słodkich zapiekanek.
Melszpejz Wincenty Zawadzkiej - kultowe danie danwj kuchni polskiej
Wincenta, znana także jako Wincentyna Zawadzka, z domu Żółkowska urodziła się około 1824, a zmarła 27 sierpnia 1894, była autorką książki kucharskiej "Kucharka litewska". Publikacja ukazała się po raz pierwszy w 1854 roku pod pseudonimem W.A.L.Z., a następnie doczekała się wielu wznowień. W dzisiejszym artykule skorzystaliśmy z 14. wydania.
Była córką Aleksandra Żółkowskiego, wileńskiego drukarza i księgarza. W 1843 roku poślubiła wydawcę Adama Zawadzkiego. Zanim wydała własną książkę kucharską, zajmowała się redakcją równie kultowej "Gospodyni litewskiej" Anny Ciundziewickiej.
W swojej książce temu daniu Wincenta poświęciła prawie 20 stron i osobny podrozdział pomiędzy budyniami a leguminami. A w nim znaleźć możemy 42 przepisy na wszystko to, co zostało określone melszpejzem. Najczęściej kojarzy nam się ze słodką zapiekanką z jabłek lub dawną szarlotką. Jednak można go zrobić z czerstwego pieczywa, z dodatkiem innych owoców, a nawet czekolady. My przedstawimy tradycyjny przepis na melszpejz zaparzany.
Przepis na Melszpejz zaparzany
Składniki:
- szklanka mleka,
- pół szklanki masła,
- szklanka mąki,
- 1,5 szklanki potarkowanych jabłek,
- 2-3 łyżki cukru,
- 5 jaj,
- opcjonalnie łyżkę sucharka (bułki tartej).
Sposób przygotowania:
Na początku ważna uwaga od samej autorki:
- Uprzedzamy, że pulchność i dobroć melszpejzów zależy od należytego ich wyrobienia. Skoro masa zacznie klaskać pod łyżką, należy ubić mocno pianę, włożyć ją do masy i nie mieszać w różne strony, lecz ostrożnie z góry do dołu, tyle tylko, aby piana się złączyła, po czym wkładać natychmiast do formy i stawiać do pieca, inaczej piana opadnie, a melszpez czy legimina będą zakalcowate - radzi Wincenta.
Zatem przejdźmy do właściwego przepisu. Zagotować szklankę mleka z połową szklanki masła. Dodać mąkę i mieszać wszystko, nie zdejmując przy tym masy z palnika. Całość studzimy i dodajemy tarte jabłka, cukier, żółtka i dobrze wyrabiamy.
Białka, najlepiej zimne, ubić na sztywną masę, którą dodajemy do dobrze wyrobionej masy z mąki, mleka i masła. Całość mieszamy do połączenia składników, jak wyżej radziła autorka.
- Jeżeliby było za rzadko, włożyć łyżkę sporą sucharka - podpowiada Wincenta.
Tak przygotowane ciasto można wstawiać do pieca lub gotować na parze.
Niestety w tamtych czasach w przepisach rzadko podawano czas i temperaturę pieczenia. Dlatego my radzimy, aby zastosować standardowy czas -20-25 minut w 180 stopniach. Warto sprawdzać ciasto i skończyć pieczenie, kiedy nabierze złotego koloru. Warto też dać mu odpocząć około 10 minut w lekko rozszczelnionym piekarniku, aby nie opadło.
Zobacz także:
- Mięso jagnięce w kuchni staropolskiej. "To, co u nas jest w zagrodach, jest i na stole"
- Kuchnia staropolska, a w niej: zupa z kaczki, babka ziemniaczana i oponki. Przepisy Tomasza Strzelczyka
- Kuchnia zamkowa. Co jedzono na XIII-wiecznym dworze?