Roman Rogowiecki pokochał muzykę dzięki pośmiertnemu prezentowi od taty. "To coś symbolicznego"

Roman Rogowiecki - 50 lat w świecie gwiazd
Roman Rogowiecki – 50 lat w świecie gwiazd
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Adam Burakowski/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Od ponad pół wieku obserwuje świat muzyki z perspektywy niedostępnej dla większości słuchaczy. Roman Rogowiecki rozmawiał z największymi gwiazdami, podróżował z artystami i był świadkiem wydarzeń, które zapisały się w historii rocka, ale za początkiem tej drogi stoi bardzo osobista historia i prezent, który otrzymał od ojca. Swoje doświadczenia dziennikarz zebrał teraz w książce "Rock & RoRo".

"Rock & RoRo" - książka Romana Rogowieckiego

Roman Rogowiecki przez ponad pięć dekad pracy dziennikarskiej miał okazję poznawać światowych artystów nie tylko podczas oficjalnych wywiadów. Spotykał ich w okolicznościach, w których mogli na chwilę wyjść z roli gwiazd znanych milionom fanów. Imprezował z Iron Maiden w czasach PRL-u, godzinami rozmawiał z Mickiem Jaggerem i podróżował z legendami muzyki rockowej.

Wspomnienia z tych spotkań po raz pierwszy dziennikarz zebrał w jednej książce zatytułowanej "Rock & RoRo". Rogowiecki opisuje w niej muzyczny świat z perspektywy człowieka, który przez lata znajdował się bardzo blisko jego bohaterów. W jego opowieściach ważne miejsce zajmują nie tylko koncerty czy zawodowe sukcesy artystów, lecz także ich zachowania poza sceną, przyzwyczajenia, poczucie humoru i chwile, w których na dalszy plan schodził status międzynarodowych gwiazd.

Podczas wizyty w studiu Dzień Dobry TVN dziennikarz wrócił również wspomnieniami do znacznie wcześniejszego momentu swojego życia. Opowiedział o tym, skąd wzięła się jego fascynacja muzyką i dlaczego szczególne znaczenie ma dla niego prezent, który w dzieciństwie otrzymał od ojca.

Prezent, który nakierował Romana Rogowieckiego

Zainteresowanie muzyką, które z czasem przerodziło się w zawodową drogę Romana Rogowieckiego, wiąże się z bardzo osobistym wspomnieniem z dzieciństwa. Dziennikarz miał 11 lat, kiedy jego ojciec zginął w wypadku samochodowym. Stało się to przed świętami, a ojciec zdążył wcześniej przygotować dla syna prezent.

- Miałem 11 lat, kiedy mój tata tragicznie zmarł w wypadku samochodowym. To było przed świętami. I on wcześniej już zrobił mi prezent - kupił mi adapter, taki najlepszy z dostępnych, i płytę Niebiesko-Czarnych. To było przeznaczenie. Pośmiertny prezent. To jest coś symbolicznego i duchowego, co mnie ustawiło - wyznał w Dzień Dobry TVN Roman Rogowiecki.

Historia nabiera dodatkowego wymiaru, gdy zestawi się ją z późniejszą drogą Rogowieckiego. Płyta i urządzenie do jej odtwarzania nie pozostały jedynie prezentem. Muzyka stała się przestrzenią, z którą dziennikarz związał swoją przyszłość i która przez kolejne dekady wyznaczała kierunek jego zawodowej aktywności.

Roman Rogowiecki wspomina rozmowę z Davidem Bowie

W ciągu ponad pół wieku pracy Rogowiecki znalazł się blisko wydarzeń i ludzi kształtujących historię światowego rocka. Nie ograniczał się przy tym do obserwowania artystów ze sceny czy prowadzenia standardowych rozmów promocyjnych. Miał możliwość spędzania z nimi czasu również poza oficjalnymi sytuacjami.

Szczególnie zależało mu na spotkaniu z jednym artystą – Davidem Bowiem. Dziennikarz wspominał w Dzień Dobry TVN, że zainteresowanie rozmową z muzykiem było ogromne.

- To było naprawdę trudne. On był oblegany. Amerykanie, Anglicy - wszyscy klęczą przed Bowiem. U nas nie był tak popularny, ale dla mnie znaczył bardzo, bardzo dużo. I udało się to załatwić. Byłem ostatni w kolejce. David Bowie okazał się naprawdę fajnym facetem. Myślałem, że będzie wyniosły, na dystans. Kiedy zapytałem go: "A co jest takiego, czego ludzie nie wiedzą o tobie?", odpowiedział: "Jestem bardzo wesoły". Opowiadał o narkotykach, co potrafią zrobić z człowiekiem. Opowiadał o Jerzym Kosińskim, którego uznał za ekscentryka - wspominał Rogowiecki.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Berenika Olesińska