Magdalena Różczka o pomaganiu najmłodszym
Magdalena Różczka od wielu lat działa charytatywnie. W 2024 roku założyła fundację Ukochani, która wspiera rodzicielstwo zastępcze. Do wyboru takiej drogi zachęca również wyjątkowy kalendarz. Zawiera on zdjęcia gwiazd z małymi dziećmi. Promocji wydawnictwa przyświeca hasło: "#przytul".
- Każde dziecko powinno urodzić się w miejscu, gdzie będzie przytulane, a jeżeli nie, to być w rodzinie zastępczej, która właśnie to daje, przede wszystkim miłość i opiekę jednej dorosłej osoby, przynajmniej jednej. Rodziną zastępczą może zostać również samodzielna osoba - mówiła aktorka w Dzień Dobry TVN.
Nasza rozmówczyni wyznała, że jej fundacja skupia się przede wszystkim na szukaniu rodzin zastępczych. - Których jest ciągle za mało, później kierujemy te osoby, mówimy im, gdzie pierwsze kroki skierować, jak doprowadzić do tego i też finansujemy takie szkolenia online, jeżeli ktoś nie może w takim stacjonarnym szkoleniu uczestniczyć, czyli szkolimy kandydatów na rodziny zastępcze - tłumaczyła.
Warto podkreślić, że rodzina zastępcza i rodzina adopcyjna to nie to samo. - W momencie, kiedy dziecko zostaje osamotnione od pierwszego dnia, drugiego może się zająć nim rodzina zastępcza. Sytuacja prawna tego dziecka nie jest jeszcze uregulowana. W naszym kraju regulacja ta trwa kilka tygodni, a nawet miesięcy, oczywiście też lat. Jeżeli sytuacja jest uregulowana, to dopiero wtedy dziecko może trafić do adopcji. Może też rodzina zastępcza adoptować dziecko - zaznaczyła gwiazda.
Magdalena Różczka o byciu rodzicem zastępczym
Magdalena Różczka wyznała, że od dawna myśli, aby też pójść tą drogą i zostać rodziną zastępczą. - Rozmawiam z moimi dziećmi o tym oczywiście. Potrzeby są ogromne, nie ma dnia, żebym o tym nie myślała - stwierdziła.
Osoby, które też biorą to pod uwagę, mogą wejść na stronę fundacji Ukochani. - Tam znaleźć kontakt do nas i my pokierujemy dalej. Myślę też, że fajnie też, gdybyście znaleźli na Instagramie, Facebooku materiały o kalendarzu i dowiedzieli się, jak można go zamówić, bo to jest mała cegiełka, mały przytulas - wyznała. Tak zebrane środki zostaną przeznaczone m.in. na realizację szkoleń dla osób, które chcą zostać rodziną zastępczą.
Aktorka przyznała, że taka potrzeba pomagania dzieciom pojawiła się w niej, gdy sama została mamą. - Kiedy zobaczyłam maleństwo, które przychodzi na świat i jest totalnie uzależnione od ludzi dorosłych, od przynajmniej jednej dorosłej osoby, która musi zadbać o to dziecko. Od tego dnia codziennie myślałam, a co jeśli druga dziewczynka się urodziła, gdzieś obok i z jakichś przyczyn rodzice biologiczni nie mogą się nią zajmować. Co się wtedy wydarza, gdzie trafiają takie dzieci, gdzie one są? Później to chyba zasada przyciągania, bo ja różnym fundacjom pomagam od 18 lat, najbardziej zwracały moją uwagę właśnie te fundacje, które zajmują się dziećmi, maleństwami w rodzinach zastępczych - podsumowała.
A jak wspomina spotkanie z pierwszą rodziną zastępczą? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Czy kontrola rodzicielska w telefonie to dobre rozwiązanie? "Blokuję złym rzeczom dostęp do mojego dziecka"
- Słowa, które pozostają w dzieciach na zawsze. "Bardzo dużo matek jest dla swoich córek katem"
- Co dzieci wiedzą o swoich rodzinach? Te odpowiedzi bawią do łez. "Mojego tatę urodził dziadek"