- W Hamburgu doszło do niecodziennego incydentu. Wilk wbiegł do pasażu handlowego, po czym zaatakował kobietę, która próbowała mu pomóc.
- Eksperci wyjaśnili, że zwierzę najprawdopodobniej znalazło się w mieście przypadkowo i zareagowało impulsywnie na stresujące je bodźce.
- Wilk został schwytany i przewieziony do ośrodka ratowania dzikich zwierząt.
Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo:
Wilk błąkał się w pobliżu galerii handlowej. Ugryzł kobietę, która chciała mu pomóc
Do incydentu doszło w poniedziałek wieczorem, przy jednym ze sklepów meblowych w Hamburgu. Jak podaje "Die Welt", zwierzę wpadło do pasażu i utknęło za szklaną witryną, uderzając w nią w panice. Przechodząca w pobliżu kobieta próbowała wyprowadzić wilka na zewnątrz, sądząc, że ma do czynienia z psem. Jej próba uratowania zwierzęcia zakończyła się jednak ugryzieniem. Poszkodowana niezwłocznie trafiła do szpitala - na szczęście, opuściła go jeszcze tego samego dnia, tuż po opatrzeniu rany przez lekarzy.
Jednym ze świadków zaistniałej sytuacji, z którymi rozmawiała lokalna telewizja NDR, był muzyk Lionel von Lawrence-Oehlen.
- Kiedy zobaczyłem krew i oceniłem wielkość zwierzęcia, pomyślałem: to wilk - relacjonował artysta.
Ekspert ds. wilków, Norman Stier z Politechniki Drezdeńskiej, stwierdził z kolei - bazując na opublikowanych w sieci nagraniach, które przedstawiały groźną sytuację - że "był to niewątpliwie wilk".
Według dziennika "Tagesspiegel" zwierzę było młodym osobnikiem w tzw. fazie rozproszenia stada, pokonującym duże odległości w poszukiwaniu własnego terytorium. Eksperci wskazują, że młody wilk mógł poczuć się osaczony w miejskim otoczeniu, co doprowadziło do impulsywnej reakcji.
Wilk, który zaatakował mieszkankę Hamburga, został schwytany
Wilk został schwytany w poniedziałkowy wieczór w pobliżu jeziora Binnenalster i tymczasowo umieszczony w parku dzikich zwierząt Klövensteen. Obecnie przebywa w ośrodku ratowania dzikich zwierząt w Dolnej Saksonii, jednak jego stały pobyt w tym miejscu pozostaje niepewny.
Jak poinformował "Die Welt", powołując się na słowa rzecznika Federalnej Agencji Ochrony Przyrody, "nie odnotowano takiego zdarzenia od czasu reintrodukcji w 1998 roku". Przedstawiciele Uniwersytetu Medycyny Weterynaryjnej w Wiedniu zwrócili z kolei uwagę na fakt, że zazwyczaj wilki są płochliwe i unikają kontaktu z ludźmi, dlatego podobne incydenty są bardzo rzadkie.
Zobacz także:
- Sprawa schroniska w Sobolewie. Sąd wydał wyrok
- Pan Andrzej uratował porzuconego przez matkę mrównika. "Noce wycięte z życiorysu"
- Te małe kolorowe ptaszki budują gniazda z niedopałków. Dzięki temu ich pisklęta są zdrowsze