Newsy

Zmiana czasu na zimowy 2021. Czy w tym roku po raz ostatni będziemy przestawiać zegarki jesienią?

Newsy

Autor:
Teofila
Siewko
Getty ImagesPornpak Khunatorn/Getty Images

Czy w 2021 roku, wzorem lat poprzednich, czeka nas zmiana czasu z letniego na zimowy? Zegarki cofamy o godzinę jesienią, a na wiosnę przesuwamy godzinę do przodu. Podpowiadamy, kiedy czeka nas kolejna zmiana czasu na zimowy.

Kiedy zmiana czasu na zimowy? Jesień 2021

W tym roku przesuwanie czasu wypada pod sam koniec października. W nocy z soboty na niedzielę, z 30 na 31 października, wskazówki przeskoczą z godziny 3:00 na 2:00. Zyskamy więc dodatkową godzinę snu lub pracy, w zależności od trybu życia. Od tego momentu zacznie obowiązywać czas zimowy, a dni będą wydawać się jeszcze krótsze.

Dzięki technologizacji, większość zegarków czas przestawi się automatycznie. A wszystko to przez stały dostęp do Internetu. Przypominamy więc wszystkim posiadaczom zegarków analogowych - to w ostatni weekend października będzie trzeba przestawić zegarki o godzinę do tyłu.

Kiedy likwidacja zmiany czasu w Polsce i UE?

W marcu 2021 czas miał zostać zmieniony po raz ostatni w historii, zgodnie z unijną dyrektywą z 2019 roku. Tak się jednak nie stało. We wszystkich krajach Unii Europejskiej do tej pory obowiązuje zmiana czasu. Według wyników konsultacji społecznych, mieszkańcy UE nie chcą czasu letniego i zimowego - takie zmiany zaburzają normalny rytm życia, a jak wskazują badania - przez tydzień po przesunięciu zegarków na drogach jest więcej wypadków samochodowych. Dlaczego więc pozostajemy przy przestawianiu zegarków?

Dyrektywa utknęła w radzie, a powodem jest brak zgodności krajów członkowskich. Bruksela pragnęła, aby decyzja odnośnie zmiany czasu była indywidualna dla poszczególnych członków. Zaś przedstawiciele krajów UE postulują, że powinno być to unormowane - uznali, że lepiej, aby były dwie ustalone strefy czasowe, których godziny by się ze sobą nie przeplatały. Spór trwa, a dodatkowym problemem okazała się pandemia, która utrudniła prace nad projektem. Wciąż więc nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle zmiana czasu zostanie zniesiona.

Wiceminister rozwoju i technologii Olga Semeniuk podkreśliła, że "w Ministerstwie Rozwoju i Technologii rozpoczęto prace zmierzające do przeprowadzenia procesu legislacyjnego nowego Rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów w sprawie wprowadzenia i odwołania czasu letniego środkowoeuropejskiego w latach 2022–2026".

Jak wyjaśniła, ma to związek z nowym komunikatem Komisji Europejskiej ws. zmian czasu w latach 2022 - 2026. Zgodnie z tym dokumentem wszystkie kraje członkowskie UE "muszą przygotować przepisy prawne, na podstawie których będą kontynuowane dotychczasowe ustalenia związane ze zmianami czasu". Pomysł odejścia od zmian czasu pojawił się na forum unijnym kilka lat temu – w Parlamencie Europejskim odbyły się debaty i wysłuchania publiczne. Po rezolucji PE z 8 lutego 2018 r. sprawą zajęła się Komisja Europejska. KE przeprowadziła konsultacje publiczne w państwach członkowskich, zgodnie z którymi blisko 90 proc. głosujących zadeklarowało chęć odejścia od zmian czasu. W marcu 2019 r. Parlament Europejski w Strasburgu opowiedział się za regulacjami, które mają znieść w państwach Unii Europejskiej zmianę czasu, czyli przestawianie zegarków wiosną i jesienią. Projekt nowelizacji dyrektywy przewidywał, że ostatnia zmiana czasu w UE miałaby nastąpić w 2021 roku. Państwa członkowskie miały zachować prawo do decydowania o tym, jaki czas będzie u nich obowiązywał. "Polska od początku popierała podjęte przez Komisję Europejską w 2018 r. działania zmierzające do rewizji dyrektywy 2000/84/WE - jako zgodne z oczekiwaniami społecznymi - ale jednocześnie, tak jak i inne kraje członkowskie UE, zachęcała Komisję do przedstawienia kompleksowej analizy korzyści i skutków społeczno-ekonomicznych odstąpienia od dwukrotnej w ciągu roku zmiany czasu" - stwierdziła Semeniuk.

Dodała, że analiza taka nie została dotąd przygotowana. "Zarówno zmiany czasu, jak i odejście od nich są zagadnieniem wieloaspektowym, dotyczą bowiem wielu dziedzin życia: społecznego i gospodarczego oraz innych uwarunkowań w każdym z unijnych krajów, np. geograficznych, odmiennych stref czasowych" - zwróciła uwagę. "Polska - tak jak i inne kraje - uważa, że z ekonomicznego punktu widzenia najważniejsze jest zachowanie harmonizacji w kwestii czasu pomiędzy państwami członkowskimi, głównie ze względu na konieczność takiej harmonizacji na jednolitym rynku UE" - podkreśliła wiceszefowa MRiT. Jednak wszystkie kraje członkowskie "muszą mieć czas konieczny na wypracowanie stanowiska co do tego, jaki czas powinien obowiązywać w danym kraju w powiązaniu z tym, jaki czas będzie obowiązywał w danym regionie UE". Jednocześnie resort przytoczył dane dwóch sondaży przeprowadzonych na jego zlecenie na grupie docelowej ok. 1 tys. osób. Wynika z nich, że "ponad 3/4 ogółu badanych Polaków uważa, że gdybyśmy mieli odejść od zmian czasu, łącznie z innymi krajami członkowskimi UE, i pozostać przy jednym – to powinien to być czas letni".

Zobacz wideo: Wypalenie zawodowe

Wypalenie zawodowe
Wypalenie zawodowe
Dzień Dobry TVN

Zobacz także:

Autor:Teofila Siewko

Źródło zdjęcia głównego: Getty Images

Pozostałe wiadomości