Aktor, który uwielbia przygotowywać święta. Piotr Skarga: "Jestem zaopatrzeniowcem i kucharzem"

Rodzinne święta Piotra Skargi
Rodzinne święta Piotra Skargi
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: East News/Michał Woźniak
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Święta Bożego Narodzenia to czas tradycji i spotkań z bliskimi. Piotr Skarga i Beata Aponowicz odwiedzili Dzień Dobry TVN, by opowiedzieć o swoich wigilijnych zwyczajach. Jak się okazuje, to właśnie znany aktor jest odpowiedzialny za przygotowanie świątecznej kolacji.

Jak wyglądają święta u Piotra Skargi?

Piotr Skarga i Beata Aponowicz to para, która działa w całkowitej symbiozie. Szczególnie przed świętami mają wszystko doskonale zaplanowane, dzięki czemu oszczędzają czas i swoje nerwy. Aktor odpowiedzialny jest m.in. za obrabianie choinki oraz gotowanie.

- Beatka jest techniczna, jestem zaopatrzeniowcem i kucharzem. Ja sobie to tak logistycznie układam, żeby po prostu nie kumulować tych wszystkich czynności na ostatnią chwilę. Więc na przykład jak się zaczynają grzyby, to ja już robię kapustę z grzybami, czyli jesienią, zamrożę i na Wigilię już ją mam - opowiadał aktor.

Piotr Skarga świetnie radzi sobie w kuchni, a przygotowywanie wieczerzy wigilijnej to dla niego czysta przyjemność.

- Ja mam dwa dania wigilijne. To jest tak: karp w galarecie z migdałami, rodzynkami, anyżem gwiazdkowym, cynamonem, goździkami. Moje autorskie danie: pierogi z bryndzą i rydzami. Podobnie się robi jak pierogi ruskie. [...] Beata potrafi lepić 150 pierogów. Ja robię farsz i ciasto. Beatka klei - tłumaczył Piotr Skarga.

Święta Bożego Narodzenia u Beaty Aponowicz i Piotra Skargi

Beata Aponowicz przyznała, że wraz z mężem Boże Narodzenie organizuje już blisko od 20 lat we własnym domu. Na kolację zapraszają tylko najbliższą rodzinę, zaś do świąt przygotowują się zawsze z odpowiednim wyprzedzeniem. Gościni opowiedziała też anegdotę o choince, która z trudem trafiła na jedenaste piętro ich mieszkania.

- To była jedna z pierwszych naszych choinek. Bo te choinki takie w PRL-u były takie marne i takie zawsze z deficytem. To chcieliśmy mieć jakąś taką porządną, wielką.[...] Ogromna sosna. Władowaliśmy tę choinkę. [...] Później był problem, bo w windzie złamał się jeden z czubków. [...] Jak postawiliśmy ją, to czubek się zawinął i stała tak chyba do końca kwietnia - wspominała pani Beata.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Zofia Wierzcholska