Julia Wróblewska w "Piątce Tworka" opowiedziała o rezygnacji z aktorstwa. "Czuję się lepiej w zaciszu swojego domu"

Piątka Tworka - Julia Wróblewska
Piątka Tworka - Julia Wróblewska
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN/Piątka Tworka
"Piątka Tworka" to autorki cykl przygotowywany przez Pawła Tworka. W każdej odsłonie reporter Dzień Dobry TVN spotyka się ze znaną osobą i zadaje jej pięć, często nietypowych pytań. O co dziennikarz zapytał Julię Wróblewską?
Kluczowe fakty:
  • Kolejnym gościem cyklu "Piątka Tworka" była Julia Wróblewska.
  • Gwiazda "Tylko mnie kochaj" opowiedziała o rezygnacji z aktorstwa i o swoim obecnym zajęciu.
  • Julia Wróblewska zdradziła też z jakimi nietypowymi, czasem nieprzyjemnymi sytuacjami musiała się zmierzyć w czasie swojej kariery aktorskiej.

"Piątka Tworka". Z jakimi pytaniami zmierzyła się Julia Wróblewska?

Julia Wróblewska popularność zdobyła dzięki rolom w takich produkcjach, jak "Tylko mnie kochaj", "Och Karol 2", "Magda M." czy "Listy do M.".

Pierwsze pytanie zadane przez Tworka dotyczyło momentu w życiu, który nauczył ją najwięcej. - Zmiana branży i w ogóle odwrócenie swojego życia. Zyskałam dużo doświadczenia, dużo nowej perspektywy i wydaje mi się, że to nauczyło mnie najwięcej - powiedziała.

Warto dodać, że gwiazda "Tylko mnie kochaj" zamieniła aktorstwo na branżę IT. Obecnie pracuje jako specjalistka ds. jakości oprogramowania. Dopytana przez Pawła Tworka, czy dopuszcza powrót do aktorstwa, odpowiedziała, że nie. - Czuję się lepiej w zaciszu swojego domu z moim komputerem - wyznała.

Kolejne pytanie dotyczyło aktorstwa: czy gdyby mogła się cofnąć do 2006 roku, to czy ponownie weszłaby do tego świata? - Mimo wszystko tak, ale kilka rzeczy bym zmieniła, szczególnie opiekę psychologa na planie. Moim zdaniem to powinien być wymóg. Dzieci grają emocje, których jeszcze nie rozumieją. Moim zdaniem dzieci nie mają narzędzi, żeby wyjść z roli tak, jak wychodzi dorosły. Wydaje mi się, że opieka psychologa na planie w takich produkcjach bardziej thriller, horror, w których też brałam udział, jest po prostu potrzebna - tłumaczyła.

Julia Wróblewska - co lubi w sobie najbardziej?

Rozmówczyni Pawła Tworka wyznała, że lubi swoją determinację. - Dlatego, że zmieniłam wszystko. Lubię to, że jestem kreatywna i że jestem w stanie rzucić wszystko i zmienić kierunek swojego życia. Moim zdaniem to jest dobra cecha - wyjaśniła.

Kolejne pytanie dotyczyło najdziwniejszych ról, czy sytuacji, których doświadczyła. - Najdziwniejsze było chyba to, jak "Tylko mnie kochaj" wyszło, to jak dzieciaki zachowywały się w szkole. Mieliśmy gimnazjum nad naszą podstawówką. Gimnazjalistki zakochane wtedy w Maćku (Zakościelnym) chciały mnie rozerwać na strzępy, nie w takim sensie nienawistnym, tylko chciały mieć dostęp, porozmawiać. Było tyle ludzi, jakaś masakra. Miałam też sytuację, gdzie ktoś zemdlał na mój widok, miałam sytuację, gdzie ktoś się na mnie rzucił i zaczął mnie przytulać. Było trochę takich dziwnych akcji - podsumowała.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik
Reporter: Paweł Tworek