- Sean Penn zdobył Oscara za rolę drugoplanową w filmie "Jedna bitwa po drugiej" Paula Thomasa Andersona.
- Aktor nie pojawił się na ceremonii w Dolby Theatre.
- Nagrodę w jego imieniu odebrał Kieran Culkin.
- Jak donosi "The New York Times", Penn miał w tym czasie planować podróż do Ukrainy.
- To już trzeci Oscar w karierze hollywoodzkiego gwiazdora.
Dalsza część tekstu poniżej.
Sean Penn - wielki nieobecny na gali rozdania Oscarów
Zwycięzcą tegorocznych Oscarów w kategorii Najlepszy aktor drugoplanowy został Sean Penn za rolę wojskowego fanatyka w filmie "Jedna bitwa po drugiej" w reżyserii Paula Thomasa Andersona.
Wynik ogłosił na scenie aktor Kieran Culkin, który po otwarciu koperty oznajmił: "Sean Penn nie mógł być dzisiaj z nami albo nie chciał, więc odbiorę nagrodę w jego imieniu".
Sean Penn "wybrał Ukrainę, a nie Oscary"?
Dlaczego hollywoodzki aktor nie zjawił się na 98. ceremonii rozdania Nagród Akademii Filmowej? Jak poinformował tuż po gali "The New York Times", Sean Penn planował w tym czasie odwiedzić Ukrainę.
Dziennik powołał się na dwa źródła, które poprosiły o anonimowość.
- Istniała pewna możliwość, że chociaż Penn opuścił Stany Zjednoczone przed rozpoczęciem transmisji telewizyjnej, jego plan podróży mógł ulec zmianie - zaznaczyła gazeta.
Nie wiadomo, w jakim celu i do której części Ukrainy miał udać się artysta. Jednak decyzja Penna nie zaskoczyła tych, którzy śledzą jego działalność społeczną. Od początku rosyjskiej inwazji aktor angażuje się w pomoc Ukrainie i dokumentowanie tamtejszej rzeczywistości.
Już w 2022 roku kancelaria prezydenta Wołodymyra Zełenskiego informowała: "Sean Penn specjalnie przyjechał do Kijowa, aby utrwalić wszystkie wydarzenia, które obecnie dzieją się w Ukrainie i powiedzieć światu prawdę o inwazji Rosji na nasz kraj".
Jak zauważa "The New York Times", hollywoodzki gwiazdor "wybrał Ukrainę, a nie Oscary" - co dla wielu fanów stało się symbolem jego konsekwentnej postawy.
Trzeci Oscar w karierze Seana Penna
Tegoroczna statuetka to trzeci Oscar w dorobku Seana Penna. Po raz pierwszy zdobył ją w 2003 roku za rolę Jimmy'ego Markuma w "Rzece tajemnic" Clinta Eastwooda, a pięć lat później - za tytułową kreację w "Obywatelu Milku" Gusa Van Santa.
Aktor był też kilkukrotnie nominowany do nagrody Akademii Filmowej za:
- "Przed egzekucją" (1996);
- "Słodkiego drania" (2000);
- "Jestem Sam" (2002).
Jego najnowsza rola w filmie Andersona po raz kolejny potwierdziła, że Sean Penn należy do grona najbardziej wszechstronnych artystów Hollywoodu.
Więcej informacji na stronie tvn24.pl.
Zobacz także:
- Satyna, kwiaty i minimalizm. Przedstawiamy najpiękniejsze kreacje Oscarów 2026
- Jeden tytuł zgarnął aż 6 Oscarów. Poznaj listę zwycięzców tegorocznej gali
- Małgorzata Turżańska z szansą na Oscara. "Ostatnie miesiące to jest coś, czego się nie spodziewałam"
Autorka/Autor: Berenika Olesińska
Źródło: "The New York Times"
Źródło zdjęcia głównego: Tibrina Hobson/Contributor/Getty Images