Michał Kot po Top Model. Co dziś robi?
Zwycięzcą ostatniej, 14. edycji "Top Model" został Michał Kot. W wielkim finale wygrał z Mateuszem Królem, Emilią Weltrowską oraz Evą Pietruk. Co dziś słychać u modela?
- Moje życie zmieniło się totalnie, o 180 stopni. Dzieje się bardzo, bardzo dużo - rzeczy i okołomodelingowych i związanych ze współpracami. Poznaję dużo ludzi, dużo się dzieje. Bardzo się cieszę z tego powodu – powiedział Michał w rozmowie z dziennikarzem Plejady.
Dla Michała Kota najważniejsze nie są liczby ani finansowy sukces, lecz chwile, które nadają sens jego pracy i codziennym wyborom. W rozmowie podkreśla, że pieniądze traktuje jedynie jako efekt uboczny tego, co robi z pasją i zaangażowaniem.
Najważniejsze są te momenty, kiedy mogę być tutaj dzisiaj. Nie jestem człowiekiem, który się koncentruje na pieniądzach. Pieniądze są wypadkową tego wszystkiego, co się dzieje dookoła, więc super - dodaje.
Po ostatnich wydarzeniach telefon Michała Kota niemal nie przestaje dzwonić. Pojawiły się propozycje i zapytania o kolejne kroki, jednak on sam podchodzi do sytuacji ze spokojem. Jak podkreśla, na razie nie planuje wyjazdów ani zmian miejsca pracy – chce skupić się na tym, co ma tu i teraz, w Polsce, i w pełni wykorzystać obecną szansę.
Zapytany o wygrane pieniądze, zapewnia, że nie uległ pokusie szybkiego wydawania.
- [Nie wydałem]. Jestem już duży chłopiec i nie mam takiego podejścia - rozsądnie do tego podchodzę, więc nie wydaję pieniędzy. Myślę nad tym, co z nimi zrobić. Niech one odpoczywają na razie - zapewnia.
Michał Kot pomaga zwierzętom
Michał Kot angażuje się nie tylko w swoją pracę zawodową, ale także w działania charytatywne. W zeszłą środę pojawił się w schronisku dla zwierząt w Opocznie, gdzie wspólnie z Joanną Krupą pomagał przy opiece nad podopiecznymi placówki i wspierał inicjatywy na rzecz bezdomnych zwierząt. Jak podkreśla, takie działania są dla niego czymś całkowicie naturalnym.
Wcześniej też już się udzielałem w schroniskach i w tego typu akcjach, więc dla mnie to jest zupełnie naturalne. W moim domu też zawsze były psy ze schronisk – zapewniał w rozmowie.
Zobacz także:
- Przed tą czynnością można mieć lęk. To emetofobia
- Wiadomo, kto złożył papiery rozwodowe. "Ktoś musiał zrobić to pierwszy"
- Michał Koterski pozuje bez koszulki i chwali się, ile już schudł. "Potężna zmiana"
Autorka/Autor: Nastazja Bloch
Źródło zdjęcia głównego: mwmedia