Dalsza część tekstu pod wideo:
Maciej Dowbor podziękował szefostwu i redakcji Dzień Dobry TVN
Na początku czwartkowego wydania Dzień Dobry TVN poinformowaliśmy, że Maciej Dowbor żegna się z naszym programem. Niedługo później prezenter opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym pożegnał się z widzami i współpracownikami.
"Przez ostatnie 2 lata witałem Was słowami: 'Dzień Dobry TVN'. Dziś chcę powiedzieć: 'Do zobaczenia… '. To był świetny i intensywny czas. Spełniłem swoje wielkie zawodowe marzenie, miałem możliwość pracowania w najlepszym morning show w Polsce, z topowymi fachowcami w branży. Mam nadzieję, że duet, który stworzyliśmy z moją młodszą 'siostrą', Sandrą Hajduk, będziecie ciepło wspominać" - napisał Maciej Dowbor.
W dalszej części wpisu podziękował dyrektor programowej TVN Lidii Kazen i redakcji.
"Lidka Kazen, dzięki za zaufanie i odważną decyzję. Od pierwszego dnia w DDTVN czułem się jak u siebie. To Wasza zasługa Drodzy Widzowie oraz wsparcie całego dzieńdobrowego zespołu, który przyjął mnie, jakbym pracował w nim od zawsze. Nigdy tego nie zapomnę" - podkreślił autor wpisu.
Maciej Dowbor pożegnał się z Dzień Dobry TVN. Dziennikarz wskazał, co stało za jego decyzją
Na koniec Maciej Dowbor wyjaśnił, dlaczego zdecydował się rozstać z Dzień Dobry TVN.
"Jak wiecie, z @joannakoroniewska od wielu lat rozwijamy własne projekty. W najbliższym czasie planujemy rozszerzyć naszą działalność i to nie tylko w internecie. Niestety doba ma tylko 24 godziny. Dlatego kilka miesięcy temu uznałem, że nie będę w stanie wszystkiego pogodzić i podjąłem decyzję o opuszczeniu redakcji. Tak więc dziś, po raz ostatni zobaczyłem się z Wami w roli prowadzącego" - tłumaczył dziennikarz.
Jak podsumował, niby to były tylko 2 lata, ale łącznie ponad 180 wydań, przeszło 700 godzin na żywo na antenie.
Zobacz także:
- Maciej Dowbor pokazał miejsce, w którym jako 2-latek wpadł do wody. "Pozostaje traumą"
- Widzowie Dzień Dobry TVN wzruszyli naszych prowadzących. "Mam gęsią skórkę"
- Maciej Dowbor zdradził, co powiedziałby 20-letniemu sobie. "To był dla mnie koniec świata"