Maciej Dowbor pokazał miejsce, w którym jako 2-latek wpadł do wody. "Pozostaje traumą"

Wakacje Macieja Dowbora na łódce
Maciej Dowbor i wakacje na łódce
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W ramach akcji Dzień Dobry TVN, w której prowadzący wracają do miejsc kojarzących im się z wakacjami w dzieciństwie, Maciej Dowbor odwiedził Mikołajki - miejscowość, z którą łączą go jedne z najwcześniejszych wspomnień. To właśnie tam, nad jeziorem, spędzał lato z rodzicami i dziadkami, uczył się żeglować i doświadczył sytuacji, o której nie sposób zapomnieć nawet po ponad czterech dekadach.

Maciej Dowbor wraca do Mikołajek - miejsca rodzinnych rejsów

Dla Macieja Dowbora Mikołajki to nie tylko popularna mazurska miejscowość, ale przede wszystkim przestrzeń, w której kształtowały się jego pierwsze wspomnienia związane z wodą, żeglowaniem i rodzinnymi wyprawami. W materiale przygotowanym dla Dzień Dobry TVN dziennikarz podkreślił, jak istotne było to miejsce w okresie jego dzieciństwa.

- Witajcie w Mikołajkach - miejscu, z mojej perspektywy, najważniejszym dla polskiego żeglarstwa. Właśnie z tego miejsca, co roku, a właściwie czasem parę razy w roku, rozpoczynałem wakacyjne, żeglarskie podróże z moim ojcem, z moją mamą, z moimi dziadkami - zaznacza prezenter.

Aktualnie Mikołajki wyglądają zupełnie inaczej niż w czasach, gdy Maciej Dowbor był małym chłopcem.

- Dzisiaj wioska żeglarska w Mikołajkach jest imponująca - mnóstwo kei, są setki jachtów. Ja to natomiast pamiętam mniej więcej tak - kilka łódek, no może kilkadziesiąt, ale przycumowanych bokiem do betonowej kei bez żadnych wielkich atrakcji - wspomina prowadzący DDTVN.

- W 1978 roku mój ojciec z moim dziadkiem, czyli swoim ojcem, postanowili zakupić łódź klasy Orion i to było całe moje życie właściwie. Prawie nie pamiętam innych wakacji jak właśnie tutaj. Dla dzieciaków takich małych jak ja i moje rodzeństwo wtedy to była mega atrakcja, bo trzeba było łamać maszt, trzeba było wykonywać całą tę operację - dodaje dziennikarz.

Maciej Dowbor opowiada o traumatycznym wydarzeniu z dzieciństwa na Mazurach

Choć większość wspomnień Macieja Dowbora z Mikołajek jest ciepła i pełna dziecięcej ekscytacji, jedno nieco mniej pozytywne wydarzenie zapisało się w jego pamięci szczególnie mocno. Dziennikarz zabrał widzów w miejsce, które, jak sam przyznał, odcisnęło na nim duży ślad.

- Chcę wam pokazać bardzo ważne miejsce, które zdefiniowało mnie i do dzisiaj chyba pozostaje swego rodzaju traumą. Kiedy jako dwuletni chłopczyk, żeglujący ze swoimi rodzicami w żółtym sztormiaczku, wychodziłem z łódki na brzeg, to w tym dokładnie miejscu wpadłem do wody. Jak traumatyczne musiało to być dla mnie wydarzenie, skoro pamiętam to po 46 latach - ocenił z dystansem prezenter.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Berenika Olesińska
Reporter: Marek Zieliński