Tak wyglądały wakacje Sandry Hajduk-Popińskiej. "Wszystko, co było mi potrzebne, było tutaj"
Wakacyjne wspomnienia Sandry Hajduk-Popińskiej
Spora część wakacji Sandry odbywała się w rodzinnym Zabrzu.
- Nie oszukujmy się, wielu z nas spędzało wakacje w swoim domu. Tak było też w moim przypadku, dlatego zabieram was dziś do Zabrza - miejsca, które jest świetne na wakacje - podkreśliła.
Jednym z miejsc, które odwiedziła prowadząca Dzień Dobry TVN, był Dom Muzyki i Tańca.
- To tutaj odbywały się - i nadal odbywają - koncerty. Pamiętam szczególnie jeden koncert z dzieciństwa, na który zabrała mnie babcia. To był koncert Majki Jeżowskiej, mój pierwszy koncert w życiu. (...) Dostałam też wtedy swój pierwszy autograf - wspomniała Sandra Hajduk-Popińska.
Równie ważny był dla dziennikarki Ogród Botaniczny.
- Kiedy zamykam oczy i zaciągam się tym świeżym powietrzem, to przypominam sobie rok 1997 - szkolne wycieczki, soczek w kartoniku do plecaka, kanapeczki. Wycieczka do Ogrodu Botanicznego to było to, co małe Kubusie Puchatki lubiły najbardziej, w tym ja. Dzisiaj spotykam się tutaj często z moimi przyjaciółmi - wyznała.
Maciej Mazur, przyjaciel Sandry Hajduk-Popińskiej, wrócił pamięcią do zabawnej sytuacji sprzed lat.
- Pamiętam, jak kiedyś byliśmy tu większą ekipą i się z pewnym kolegą zatraciłaś - podkreślił z uśmiechem.
- Oj tam, przestań, może i tak było, ale okoliczności sprzyjały - zażartowała prowadząca Dzień Dobry TVN.
Tak Sandra Hajduk-Popińska wspomina lato w Zabrzu
Dziennikarka ze wzruszeniem powraca do wspomnień z dzieciństwa.
- Kiedyś to było... Człowiek cały dzień siedział na dworze, całe lato i tylko była bułka od mamy rano, klucz spuszczony z balkonu i 50 groszy na lody wodne - podkreśliła.
- Miałyśmy dużo mniej, a byłyśmy dużo bardziej szczęśliwe - zauważyła przyjaciółka Sandry Paulina Pakuła.
Prowadząca Dzień Dobry TVN nie mogła też nie wspomnieć o rodzinnych ogródkach działkowych.
- Tutaj najwięcej czasu spędzałam nie tylko z rodziną, ale i z przyjaciółmi, którzy z czasem zaczęli być też przyjaciółmi mojego taty. (...) Jeździliśmy nad morze, w góry, na Mazury bardzo często, bo przecież mama stamtąd pochodzi, ale tak naprawdę wszystko, co było mi potrzebne, było tutaj - wyznała z uśmiechem.
- Nie musiałem nigdzie na wczasy jeździć. Uważam, że one były tutaj - podsumował tata Sandry - Jerzy Hajduk.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl
Zobacz także:
- Planujesz urlop nad Bałtykiem? Sprawdź, dokąd warto pojechać. "Ryba jest tańsza od gofra"
- Te wakacyjne pamiątki mogą skończyć się mandatem. "Nawet 3 tys. euro"
- Warszawiacy na wakacjach. Tak widzą ich w Zakopanem, nad morzem i na Śląsku